Niemcy, podobnie jak Polska, martwią się załamaniem liczby urodzeń i starzejącym się społeczeństwem. Polska może stracić nawet 10 mln mieszkańców do 2060 r., jeśli sytuacja się nie zmieni. Z podobnym wyzwaniem zmaga się nasz zachodni sąsiad – tu do 2035 r. co czwarty Niemiec będzie miał co najmniej 67 lat, a już dziś na 100 osób w wieku produkcyjnym przypada 33 emerytów. Wskaźnik dzietności w Niemczech spadł z 1,6 w latach 2016-2021 do 1,35 dziecka na kobietę w 2024 r. Oczywiście, wszystkie kraje szukają sposobów na rozbrojenie tej tykającej bomby demograficznej, która jest ryzykowna z powodów społecznych, ale też budżetowych – coraz większa liczba emerytów przypada na coraz mniejszą liczbę osób pracujących.
Czytaj więcej
Niemiecki przemysł po długim okresie słabości zaczyna wysyłać sygnały ożywienia. Dla Berlina to nadzieja na wyjście z marazmu, dla Warszawy — poten...
Demografia w Polsce i Niemczech: spadek dzietności i starzejące się społeczeństwo
Tymczasem zaskakujące wieści przyszły z nieoczekiwanego kierunku – z instytutu ekonomicznego ifo. Otóż w gospodarstwach domowych, w których oboje partnerzy pracują z domu przynajmniej jeden dzień w tygodniu, wskaźnik dzietności jest średnio o 14 proc. wyższy niż w gospodarstwach domowych, w których nikt nie pracuje z domu. Oznaczałoby to, że co trzecia kobieta ma w ciągu swojego życia o jedno dziecko więcej niż kobiety z grup porównawczych, w których nikt nie pracuje z domu – mówi Mathias Dolls, badacz z Instytutu ifo. Takie wnioski płyną z nowego badania przeprowadzonego wspólnie przez Instytut ifo i amerykański Uniwersytet Stanforda (Kalifornia), obejmującego 38 krajów. – Efekt ten jest największy, gdy oboje partnerzy pracują z domu. Dotyczy to zarówno liczby już urodzonych dzieci, jak i liczby planowanych dzieci – dodaje naukowiec.
Czytaj więcej
Prognozy wzrostu gospodarczego Niemiec zostały obniżone z powodu rosnących cen energii po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Ekonomiści z IF...
Według wyników badań, „pozytywny" efekt pracy z domu szczególnie widać w USA: jeśli oboje partnerzy pracują z domu przynajmniej jeden dzień w tygodniu, liczba urodzeń na kobietę jest aż o 18 proc. wyższa w porównaniu do liczby dzieci u par, które w ogóle z domu nie pracują. Wnioski są dość oczywiste. – Nasze wyniki sugerują, że szerszy dostęp do pracy z domu zwiększa liczbę dzieci, prawdopodobnie dlatego, że zmniejsza czas i wysiłek organizacyjny wymagany do pogodzenia życia zawodowego z rodzinnym – mówi niemiecki ekspert.
Ile dzieci więcej dzięki pracy zdalnej? Skala efektu i dane dla Polski i Niemiec
A to prowadzi do szybkich wniosków. – Podniesienie wskaźnika pracy z domu do poziomu amerykańskiego mogłoby doprowadzić do 13 500 dodatkowych urodzeń rocznie w Niemczech – mówi Dolls, bo choć sama praca z domu nie może rozwiązać problemu demograficznego, może przyczynić się do złagodzenia tendencji spadkowej. Populacja Niemiec w 2024 r. wynosiła ok. 82,7 mln osób, z tego imigranci stanowią około 27-28 proc.
Czytaj więcej:
Konsolidacja deweloperów mieszkaniowych może przyspieszyć. Jest wiele argumentów za, a katalizatorem może być brak sukcesji w licznych spółkach rod...
Pro
Jaka jest skala pracy zdalnej? W Polsce badanie PropertyNews z połowy 2024 r. wskazywało, że nawet 10 proc. (ok. 1,75 mln) wszystkich pracujących wykonuje zadania zdalnie, GUS w połowie 2025 r. wskazywał na 11 proc.