Choć co roku krajowe uczelnie opuszczają tysiące absolwentów, firmom wcale nie jest łatwiej pozyskać młode talenty, które w przyszłości staną się nową elitą biznesu. – Dlatego potrzebne są takie elitarne programy stażowe jak Program Kariera, który rozwija Polska Rada Biznesu, oferując młodym ludziom nie tylko płatną praktykę w znanych krajowych firmach, ale także mentoring z udziałem czołowych przedsiębiorców i menedżerów – podkreślali przedstawiciele firm członkowskich PRB i laureaci Programu Kariera podczas śniadania „Rzeczpospolitej" nt. przyszłości programów stażowych dla najlepszych.

Zwracali uwagę, że wprawdzie globalna wojna o talenty dotyka już polskich firm, ale na razie koncentruje się na grupie doświadczonych specjalistów. Mniejsze znaczenie ma rywalizacja o utalentowaną młodzież, choć ostatnio widać tu zmianę. – Te z polskich firm, które myślą w kategoriach średnio i długoterminowych walczą już o dobrych stażystów. Dostrzegają potrzebę, by pozyskać młodych ludzi po najlepszych uczelniach – mówił Marian Owerko, wiceprezes PRB, przewodniczący rady nadzorczej Bakallandu i pomysłodawca Programu Kariera. Ten trend potwierdza zresztą rozwój programu, który w tym roku jest organizowany po raz 12.

Różnica w jakości

Marian Owerko wspominał, że o ile w pierwszych edycjach PK trzeba było mocno przekonywać firmy z PRB do udziału w projekcie, to obecnie elitarne staże oferuje już większość z nich. Jak zaznaczał Jacek Olechowski, prezes Mediacap i jeden z najmłodszych członków PRB, przedsiębiorcy przekonali się już, że PK jest bardzo dobrym sposobem identyfikacji młodych talentów. – Nasi menedżerowie wiedzą, że w poprzednich latach w ramach tego programu pojawiło się sporo ciekawych kandydatów, a późniejszych pracowników – mówił szef Mediacap.

I on, i Marian Owerko zaznaczali, że jeszcze ważniejszym powodem rosnącego udziału firm w PK jest poczucie odpowiedzialności społecznej. – Program Kariera od początku był naszą misją społeczną realizowaną wśród młodych ludzi. Szukamy wśród nich przyszłych liderów i zapraszamy na staż, by zobaczyli jak biznes wygląda w praktyce. Studenci często wyobrażają sobie wymarzoną pracę w zupełnie inaczej, niż ona wygląda w rzeczywistości. Dobry staż pozwala skonfrontować wyobrażenia z realnym światem i w razie potrzeby wprowadzić zmiany w życiowych planach – wyjaśniał Owerko.

– Jako przedsiębiorcy powinniśmy taką postawę promować, co nie zmienia faktu, że PK lepiej niż pozostałe programy stażowe przekłada się na przyszłych pracowników. Widzimy wyraźną różnicę jakości między laureatami programu a osobami, które przyjmujemy na inne staże – podkreślał prezes Mediacap.

Nic więc dziwnego że ostatnich latach liczba miejsc stażowych w ramach PK rośnie; w jego obecnej, 12. edycji firmy przygotowały ponad setkę staży. Zdaniem Mariana Owerko jest więc szansa, że w tym roku laureatów PK będzie więcej. O ile większa grupa młodych ludzi przejdzie wymagający kilkuetapowy proces selekcji do programu. Potem, w trakcie dwu–trzymiesięcznych płatnych staży dostaną unikalną szansę udziału w mentoringu, gdzie rolę mentorów pełnią znani przedsiębiorcy i menedżerowie.

Ten atut PK mocno podkreślali jego laureaci. – Mentoring sprawia, że młody człowiek bardziej identyfikuje się z firmą – mówił Bartłomiej Kutyła, laureat ubiegłorocznej, 11. edycji PK. – Bezpośredni kontakt z prezesem zdecydowanie bardziej motywuje i angażuje nas do pracy – dodawała Zuzanna Wesołowska, która w ramach stażu podczas 11. edycji programu rozwijała dział PR w nowej spółce ALE z grupy Pelion.

Mentoring z prezesem

Autopromocja
CYFROWA.RP.PL

Jak cyfrowa rewolucja wpływa na biznes i życie codzienne

CZYTAJ WIĘCEJ

Jerzy Bombczyński, laureat 9. Edycji PK, dla którego staż w kancelarii prawnej Weil Gotschal & Manges zakończył się ofertą dalszej współpracy, a potem stałego zatrudnienia, przyznaje, że bezpośredni kontakt z partnerami kancelarii pozwala szybko sprawdzić stażystę, który szybko jest wrzucany na głęboką wodę.

Podobne doświadczenia ma większość uczestników programu, który jest przecież programem dla talentów, jak podkreślał Tomasz Szafarczyk, laureat jednej z pierwszych edycji PK, a obecnie dyrektor ds. zakupów Bakallandu i Delecty. Zaznaczał, że mentoring prezesa bardzo przyspiesza praktyczną naukę na stażu; na dzień dobry laureaci dostają do wykonania drobne, ale konkretne zadania biznesowe. Jeśli sobie z nimi poradzą, szybko przechodzą do bardziej ambitnych projektów.

Jak jednak zwracał uwagę Jacek Olechowski, taki mentoring jest kosztownym społecznie modelem edukacji; prezes poświęca swój czas młodej osobie, która wprawdzie ma potencjał, ale nie wiadomo, czy zostanie w firmie. – Dlatego tak ważna jest selekcja kandydatów, zapewnienie, by laureatami byli ludzie z najwyższym potencjałem – zaznaczał prezes Mediacap. Dodał, że polskim firmom nie jest wcale łatwo dotrzeć do takich osób. Widzi to również w swoim biznesie: marketingowym doradztwie strategicznym.

– Głównym wyzwaniem naszego działu HR jest znalezienie kandydatów, którzy mają niezbędne umiejętności oraz potencjał i motywację. To połączenie potencjału i motywacji jest dzisiaj dobrem rzadkim na rynku – podkreślał Jacek Olechowski.

Z perspektywy młodych ludzi dobrem rzadkim są wysokiej jakości staże. Uczestniczący w dyskusji laureaci Programu Kariera podkreślali, że jest ich w Polsce zbyt mało jak na ogromną rzeszę absolwentów uczelni. Po części dlatego niektórzy dość późno zaczynają praktyczną naukę zawodu. Jerzy Bombczyński, laureat 9. Edycji PK, dla którego staż w kancelarii Weil Gotschal & Manges zakończył się ofertą dalszej współpracy, a potem stałego zatrudnienia, wspominał swoje spotkanie ze studentami III roku prawa UW. Miał im opowiedzieć o pracy w prawniczej korporacji. Gdy na wstępie zapytał słuchaczy o praktyczne doświadczenia, okazało się, że spośród ok. 60 osób zaledwie jedna miała za sobą staż w kancelarii...

Cenna sieć kontaktów

– W takich branżach, jak finanse czy prawo, studenci i absolwenci konkurują o niewielką liczbę dobrych staży w czołowych firmach, które mogą im zapewnić szybszy start w karierze. Trzeba się naprawdę wykazać dużą inicjatywą, by znaleźć pomost między uczelnią a wymarzoną pracą – mówił Bartomiej Kutyła, któremu udział w 11. edycji PK umożliwił staż w warszawskim biurze banku inwestycyjnego Rotshchild. Nie prowadzi ono otwartych rekrutacji, więc PK jest dla młodych ludzi jedyną drogą do Rotschilda.

– Dla wielu członków PRB Program Kariera jest, jeśli nie jedynym, to najważniejszym programem stażowym – przypominał Marian Owerko. Podkreślał, że w dużych firmach, które co roku przyjmują dziesiątki albo nawet setki stażystów, uczestnicy PK są traktowani wyjątkowo. Np. niezależnie od korporacyjnej polityki, laureatom programu za pracę na stażu firmy płacą (1500–2000 zł miesięcznie).

Choć wśród organizatorów PK są tak znane marki, że bez problemu przyciągnęłyby rzeszę kandydatów ofertą bezpłatnych praktyk, płatny staż jest bardzo cennym atutem dla młodych ludzi, którzy kończą studia i chcą się usamodzielnić finansowo. Otwiera on też Program Kariera dla laureatów spoza Warszawy, zwłaszcza z mniejszych miejscowości, których często nie stać na utrzymanie się w stolicy.

– Dzięki temu młodzi, ambitni ludzie z całej Polski mogą sprawdzić się w Warszawie, która w takich branżach jak finanse czy usługi prawne oferuje zupełnie inną skalę wyzwań i możliwości niż regionalne rynki – podkreślał Filip Janeczko, laureat 11. edycji PK, który na staż w warszawskim biurze kancelarii Greenberg, Traurig Grzesiak przyjechał z Łodzi. Marian Owerko zaznaczał, że właśnie taka jest idea PK – by kwestie finansowe nie ograniczały udziału utalentowanych młodych ludzi.

Korzystają też oni z innego atutu programu, jakim jest elitarny networking. PK daje bowiem okazję do nawiązania kontaktów nie tylko z top menedżerami firmy, w której odbywa się staż, ale też z szerszym gronem właścicieli i prezesów znanych firm, członków PRB. Te kontakty niekiedy owocują rozwojem dalszej kariery już po zakończeniu stażu – jak przekonywał Tomasz Szafarczyk, który do Bakallandu trafił po kilku latach od zakończenia stażu w innej firmie z PRB. Dziś jako szef sprzedaży w dużej firmie wyławia spośród laureatów PK perełki, które szybko znikają z rynku pracy. Wkrótce ułatwi to budowana teraz wokół Programu Kariera społeczność jego laureatów i kandydatów. (W jej stworzeniu pomagają wprowadzone w tym roku spotkania uczestników poprzednich edycji programu). Społeczność ułatwi rozwój networkingu i dalsze ulepszanie PK.

W tym drugim pomaga też ranking firm uczestniczących w programie – opracowywany na podstawie opinii laureatów, którzy oceniają zarówno firmę, jak też swojego mentora. Jak zaznaczał Marian Owerko, członkowie PRB traktują ranking bardzo poważnie, zaś w tym roku konkurencja wzrośnie, gdyż PRB zamierza opublikować wyniki zestawienia...

Moda na talent

Organizatorzy zamierzają też sięgnąć po talenty z zagranicy. Zuzanna Lewandowska założycielka The Kings Foundation, która wspiera utalentowanych Polaków w dostaniu się na najlepsze uczelnie świata, m.in. Harvard, Oxford, i z którą PRB nawiązała niedawno współpracę, przypominała, że dla polskich studentów i absolwentów czołowych uniwersytetów na Zachodzie naturalną drogą są na razie staże, a potem praca w Londynie czy Nowym Jorku. Jednak coraz więcej z nich docenia Warszawę, gdzie można realizować ciekawe projekty, specyficzne dla naszego regionu. Chętnie przyjadą na staże do kraju, o ile znajdą tu odpowiednią ofertę.

– Program Kariera jest tak dobrym produktem, że może pomóc otworzyć polski rynek pracy dla absolwentów najlepszych uczelni na świecie. A dobra promocja PK może sprawić, że pojawi się więcej takich programów. Pomogłoby to stworzyć w Polsce modę na talent, której na razie nie widać -– mówiła Lewandowska.

Marian Owerko zwracał uwagę, że wiele zależy od samych młodych ludzi. Tymczasem wielu przedstawicielom pokolenia Y brakuje ambicji, by znaleźć się w grupie talentów. Jacek Olechowski ubolewa, że głód sukcesu, który przez ostatnie 25 lat pomagał nam szybko doganiać Europę Zachodnią, teraz zanika. – Wyczerpuje się etos pracy związany ze świadomością, że Polska jest krajem na dorobku. Widzimy na co dzień dużo bardziej roszczeniową postawę; oczekiwanie że skoro jesteśmy już częścią Europy to powinniśmy mieć taki standard życia jak w Szwajcarii – mówił prezes Mediacap.

Zdaniem Zuzanny Lewandowskiej firmy, które nie chcą tracić talentów, powinny się uczyć od pokolenia Y, które jest bardzo otwarte na wymianę informacji i chętne do współpracy. Wielu młodych ludzi wykazuje się też ogromną motywacją, o ile mogą utożsamiać się z wartościami firmy, w której pracują, i mieć realny wpływ na to, co robią. Jak jednak przyznawali uczestnicy dyskusji, liczba talentów łączących zdolności, motywacje i ambicję nie jest duża. – Polski sukces przez kolejne 20 lat będzie zależał od tego, czy uda nam się zagospodarować tę grupę i dać jej najlepsze możliwości rozwinięcia potencjału. Tak, by ci ludzie mogli się stać agentami zmian w polskiej gospodarce – podkreślał Jacek Olechowski.