Koniec umowy ma swoje konsekwencje - WSA o stypendium stażowym dla bezrobotnych

Prawo do stypendium stażowego dla bezrobotnych przysługuje tylko w okresie faktycznego odbywania stażu.

Publikacja: 08.07.2020 07:43

Koniec umowy ma swoje konsekwencje - WSA o stypendium stażowym dla bezrobotnych

Foto: Fotorzepa, Sławoir Mielnik

Po pół roku od zarejestrowania się w powiatowym urzędzie pracy Anna Z. (dane zmienione) dostała się na sześciomiesięczny staż dla bezrobotnych z regionalnego programu operacyjnego województwa. Potwierdzała to umowa starosty powiatu (reprezentowanego przez dyrektora PUP) z zakładem doskonalenia zawodowego.

Po zaledwie dwóch miesiącach zakład powiadomił dyrektora PUP o swoich zastrzeżeniach zarówno do samej bezrobotnej, jak i do wykonywanej przez nią pracy. Ocenił, że Anna Z. nie rokuje nadziei na dalsze odbywanie stażu, a tym bardziej na zatrudnienie, i zażądał skierowania na jej miejsce innej osoby. W rezultacie doszło do rozwiązania umowy i do wcześniejszego zakończenia stażu.

Czytaj też: Zasiłek dla bezrobotnych także po stażu

Ustawa o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy przewiduje, że bezrobotnemu w okresie odbywania stażu przysługuje stypendium w wysokości 120 proc. kwoty zasiłku dla bezrobotnych. Staż został jednak rozwiązany, toteż starosta stwierdził, że z tym dniem bezrobotna utraciła również prawo do stypendium stażowego.

Wojewoda świętokrzyski utrzymał decyzję w mocy. Podkreślił, że zgodnie z rozporządzeniem z 2009 r. ministra pracy i polityki społecznej w sprawie szczegółowych warunków odbywania stażu przez bezrobotnych starosta może pozbawić stażystę możliwości kontynuowania stażu, m.in. po naruszeniu podstawowych obowiązków pracowniczych wynikających z regulaminu pracy.

Decyzję wydano bez należytego wyjaśnienia, jakie obowiązki wynikające z regulaminu naruszono tak dalece, że uprawniało to do rozwiązania umowy stażowej – zarzuciła Anna Z. w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach. Wytknęła, że nikt jej należycie nie wysłuchał i nie zachowano jednomiesięcznego terminu wypowiedzenia umowy stażowej. W decyzji nie wskazano, jakich to naruszeń pracowniczych miała się dopuścić. Zarzuty pracodawcy o rzekomym niewywiązywaniu się z obowiązków nie dawały, zdaniem skarżącej, podstaw pozbawienia jej prawa do świadczenia pracy podczas stażu. A później również do pozbawienia prawa do stypendium stażowego.

WSA oddalił skargę. Stwierdził, że bezrobotna kwestionuje prawidłowość rozwiązania umowy stażowej, a w konsekwencji pozbawienie możliwości kontynuowania stażu. Tymczasem w tej sprawie istotne jest, czy bezrobotny faktycznie odbywa staż, za który przysługuje mu stypendium wypłacane przez starostę. Od dnia rozwiązania umowy Anna Z. faktycznie nie odbywała stażu. Z tym dniem przestała więc mieć prawo do otrzymywania stypendium stażowego.

Ocena okoliczności przedwczesnego zakończenia stażu należy natomiast do sądów powszechnych. Może je też zanalizować wojewoda w trybie nadzoru czy kontroli.

Sygnatura akt: II SA/Ke 1137/19

Po pół roku od zarejestrowania się w powiatowym urzędzie pracy Anna Z. (dane zmienione) dostała się na sześciomiesięczny staż dla bezrobotnych z regionalnego programu operacyjnego województwa. Potwierdzała to umowa starosty powiatu (reprezentowanego przez dyrektora PUP) z zakładem doskonalenia zawodowego.

Po zaledwie dwóch miesiącach zakład powiadomił dyrektora PUP o swoich zastrzeżeniach zarówno do samej bezrobotnej, jak i do wykonywanej przez nią pracy. Ocenił, że Anna Z. nie rokuje nadziei na dalsze odbywanie stażu, a tym bardziej na zatrudnienie, i zażądał skierowania na jej miejsce innej osoby. W rezultacie doszło do rozwiązania umowy i do wcześniejszego zakończenia stażu.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Sądy i trybunały
Rosati: Manowska blokuje posiedzenie Trybunału Stanu
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Nieruchomości
Trybunał: nabyli działkę bez zgody ministra, umowa nieważna
Sądy i trybunały
Jest nowy prezes sądu w Olsztynie. W miejsce Macieja Nawackiego
Prawnicy
Prokurator Ewa Wrzosek: Nie popełniłam żadnego przestępstwa
Prawnicy
Rzecznik dyscyplinarny adwokatów przegrał w sprawie zgubionego pendrive'a