Duterte apelował do biznesmenów, by na razie omijali wyspę Mindanao, na której do końca 2018 roku ma obowiązywać stan wojenny. To właśnie tam doszło do bitwy sił rządowych z islamistami o miasto Marawi, które zostało zajęte przez rebeliantów w maju i odbite przez siły rządowe w październiku.
Na Filipinach działa kilka muzułmańskich organizacji terrorystycznych, z których najbardziej znana jest Grupa Abu Sajjafa, uznająca zwierzchnictwo Daesh.
Duterte mówiąc o sposobie w jaki islamiści przyciągają nowych bojowników mimo "bankructwa ich ideologii" wskazał na obietnicę dziewic czekających w niebie na muzułmańskich męczenników.
Następnie zażartował mówiąc, że chciałby móc w ten sposób zachęcać ludzi do przyjazdu na Filipiny.
- Osobiście wolę dziewice tutaj, a nie w niebie. Bóg mógłby na to nie pozwolić - dodał.
Duterte znany jest z kontrowersyjnych wypowiedzi, które często mają podtekst seksualny. W czasie kampanii wyborczej opowiadając o wydarzeniach z 1989 roku, gdy w rządzonym przez niego Davao więźniowie z policyjnego aresztu uwięzili misjonarki i przetrzymywali je w charakterze zakładników, stwierdził, że gdy zobaczył zgwałconą i zamordowaną Australijkę Jacqueline Hamill, zachwycił się jej urodą.
- Co za strata. Wtedy poczułem gniew, że została zgwałcona, to oczywiste. Ale była tak piękna, że burmistrz powinien być pierwszy. Co za strata - mówił.