Komentarz Erdogana to reakcja na przyznanie tegorocznej literackiej Nagrody Nobla Peterowi Handke, austriackiemu pisarzowi, który jest oskarżony o zaprzeczanie ludobójstwu w Bośni w 1995 roku. 

Przemawiając na wydarzeniu z okazji Dnia Praw Człowieka w stolicy kraju - Ankarze, Erdogan powiedział, że Turcja nie weźmie udziału w ceremonii wręczania Nobli. Stwierdził, że "wyróżnienie takiego zabójcy jest równoznaczne ze współudziałem w opresji".

Erdogan określil Akademię Szwedzką jako fundację działającą politycznie i ideologicznie.

Czytaj także: Sarajewo: Protest Bośniaków przeciwko laureatowi Nobla

Handke jest znany jako wielki zwolennik byłego serbskiego lidera Slobodana Milosevica, który zmarł w 2006 roku, kiedy w Hadze odpowiadał za zbrodnie wojenne i ludobójstwo.

"Wstań, jeśli popierasz Serbów" - napisał Handke podczas wojny w Kosowie w latach 1998-1999. Twierdził, że nie wierzy, by Serbowie dopuścili się ludobójstwa w Srebrenicy.

Handke na pogrzebie Milosevicia w 2006 roku nazwał go „raczej tragicznym człowiekiem”. - Nie znam prawdy. Ale patrzę. Słucham. Czuję. Pamiętam. Dlatego tu jestem, blisko Jugosławii, blisko Serbii, blisko Slobodana Milosevicia - mówił.