Pod koniec kwietnia południowokoreańska agencja Yonhap informowała, że Kim Jong Czol został usunięty z zajmowanego stanowiska - podaje południowokoreańska agencja Yonhap. Wcześniej stał on na czele Departamentu Zjednoczonego Frontu, północnokoreańskiej agencji rządowej odpowiedzialnej za kontakty z Koreą Południową i USA.

Wcześniej Kim Jong Chzl odgrywał ważną rolę przy drugim, nieudanym szczycie z udziałem Kima i Trumpa. W styczniu, przed szczytem w Wietnamie, odwiedził Biały Dom, gdzie spotkał się z prezydentem USA.

Po szczycie negocjacje ws. denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego znalazły się w impasie. Powodem zerwania szczytu był fakt, że Korea Północna domaga się zniesienia nałożonych na nią sankcji przed całkowitą denuklearyzacją, na co nie zgadzają się USA.

Południowokoreański dziennik pisze, że obecnie Kim Dzong Un przeprowadza w Korei Północnej czystkę, aby odwrócić uwagę od narastającego w kraju niezadowolenia.

Oprócz Kim Jong Czola straconych miało być czterech innych przedstawicieli północnokoreańskiego MSZ. Egzekucje miały odbyć się w marcu.

"Chosun Ibo" informuje, że do więzienia trafiła też Kim Song Hye, która prowadziła negocjacje wraz z Kim Jong Czolem, oraz tłumaczka Kim Dzong Una w czasie szczytu w Hanoi, Shin Hye Yong. Tą ostatnią ukarano za "podważenie autorytetu Kim Dzong Una w wyniku błędu w tłumaczeniu".

W niełaskę miała popaść również Kim Jo Dzong, siostra Kim Dzong Una.