W niedawnych wyborach parlamentarncyh Anna Maria Żukowska została wybrana posłanką. Rzeczniczka SLD była w #RZECZYoPOLITYCE pytana, jakie propracownicze ustawy politycy wybrani z list KW SLD mają zamiar złożyć w Sejmie. - Na pewno jedną z takich ustaw jest ustawa dotycząca Państwowej Inspekcji Pracy - odparła. - Ona (PIP - red.) powinna mieć większe kompetencje - dodała.

Według rzeczniczki SLD, inspektorzy pracy powinni mieć podczas kontroli możliwość stwierdzania stosunku pracy. -  Nie, że musi przejść cała batalia sądowa i tak naprawdę stwierdzi się już wstecznie - powiedziała nowo wybrana posłanka.

- Bardzo ważne jest to, żeby Państwowa Inspekcja Pracy w danym momencie już wchodząc na kontrolę do przedsiębiorstwa mogła stwierdzić ten stosunek pracy, żeby on już płynął od tego dnia. To jest na pewno jedna z koncepcji, która jest ze wszech miar lewicowa - mówiła Żukowska.

"Inspektorów pracy jest zbyt mało"

- Myślę, że też w ogóle Państwowa Inspekcja Pracy zatrudnia zbyt mało osób - stwierdziła. Pytana, czy według niej PIP ma zbyt mały budżet, odparła: - Zdecydowanie tak.

- To jest bardzo duży problem, bo nawet ci inspektorzy, którzy bardzo chcą nadzorować te stosunki pracy, stwierdzać właśnie, czy są jakieś nieprawidłowości, przeprowadzać kontrole, nie mają na to po prostu fizycznie czasu, bo jest ich zbyt mało i mają właśnie zbyt małe środki, i to trzeba zmienić - powiedziała. - To jedno z rozwiązań propracowniczych, do którego będziemy zmierzać - zadeklarowała.

"Zeby płace nam za bardzo nie uciekły do przodu"

Nowo wybrana posłanka pytana też była w #RZECZYoPOLITYCE o projekt PiS-u dotyczący podniesienia płacy minimalnej powyżej 4 tys. zł. Według Żukowskiej, "sam w sobie" pomysł podwyższenia płacy minimalnej "ze wszech miar zasługuje na pochwałę".

- Tylko że my mamy w naszej propozycji programowej rozwiązanie, które wiąże podwyżkę z poziomem średniego wynagrodzenia brutto w sektorze przedsiębiorstw. To rozwiązanie jest po to, żeby te płace nam za bardzo nie uciekły do przodu, powodując zbyt dużą presję płacową - mówiła. Oceniła, że gdy rośnie płaca minimalna, to każdy, kto zarabia więcej niż ona wynosi, chce zarabiać więcej. Na uwagę, że w projekcie PiS nie ma takiego rozwiązania, Żukowska odpowiedziała, że "jest możliwość wnoszenia poprawek". - I my to będziemy robili - zadeklarowała.

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

- Nie może być tak, że w związku z tym np. ceny zaczną galopować bardzo szybko - stwierdziła. Oceniła, że w takim przypadku emeryci będą mieli problem, którego trzynasta emerytura nie rozwiąże.

Żukowska mówiła w #RZECZYoPOLITYCE, że posłowie Lewicy najpierw będą próbowali forsować swoje rozwiązania. - Po to jesteśmy w Sejmie, żeby zaistnieć w debacie sejmowej, żeby próbować przeforsować poprawki oraz własne projekty ustaw. Po to lewica wróciła do Sejmu, żeby to robić, żeby walczyć o prawa pracy, o ludzi pracy i o to, żeby poprawiać byt ludziom pracy, ale mądrze. Żeby to było systemowe rozwiązanie, a nie takie doraźne, tak jak np. właśnie trzynasta emerytura - hop, tutaj dajemy, a równie dobrze w przyszłym roku ona może zniknąć - powiedziała.