Turski w swoim przemówieniu mówił o "jedenastym przykazaniu", które powinno brzmieć "nie bądź obojętny". - Nie bądźcie obojętni, bo nawet nie obejrzycie się, jak na was, czy na waszych potomków, nagle jakieś Auschwitz spadnie z nieba - ostrzegał.

- Dwie tezy Turskiego są zasadniczo nieprawdziwe. Pierwsza teza jest nieprawdziwa, że Auschwitz wydarzało się po kawałeczku i, że każdy element debaty politycznej nie idący w kierunku, który Turski zaprezentował, to kroczek ku Auschwitz. To typowa retoryka lewicy - mówił w Polsat News Bosak.

Jego słowa wywołały ostrą reakcję innych obecnych w studiu polityków.

- Nie wypada, żeby 30-letni polityk komentował, recenzował, pouczał 90-letniego ocalałego z piekła, jakim było getto i obóz Auschwitz - mówił Michał Szczerba z PO. Z kolei Andrzej Rozenek z Lewicy nazwał słowa Bosaka "nieprzyzwoitymi" i dodał, że "nie zgadza się na takiego typu wypowiedzi w telewizji".

- Powinniśmy pochylić głowy z szacunkiem i pogrążyć się w refleksji wyciągając daleko idące wnioski - mówił z kolei Lech Jaworski z Porozumienia. Polityk związany z obozem władzy stwierdził, że "nie dopatruje się wystąpienia politycznego" w słowach Turskiego.

- Życie polityczne i społeczne polega na tym, że ludzie są w różnym wieku i mają różne poglądy. To jest normalne - odpierał krytykę Bosak.