Kaczyński był jedynym uczestnikiem uroczystości w ogrodach Pałacu Prezydenckiego, który nie miał na sobie rękawiczek.

Zaprzysiężenie odbywało się w warunkach zaostrzonego reżimu sanitarnego, w związku z wykryciem dzień wcześniej zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 u wyznaczonego na nowego ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka.

Czarnek, w związku z izolacją jaką został objęty, nie został we wtorek zaprzysiężony na ministra.

Wykrycie zakażenia u Czarnka doprowadziło do przesunięcia uroczystości zaprzysiężenia nowych członków rządu o 23 godziny.

"Nowy wyraz szacunku? Zdejmować ochronną rękawiczkę, żeby uścisnąć dłoń prezesa" - skomentował na Twitterze były prezes PSL i były wicepremier, Janusz Piechociński.

Z kolei Ben Stanley, brytyjski politolog mieszkający w Polsce zwrócił uwagę, że gest prezydenta miał miejsce w dniu z rekordową dobową liczbą zgonów z powodu COVID-19 w Polsce.

"Jedyna okazja, żeby PAD dostał od Kaczyńskiego trochę ciepła" - tak z kolei całą sprawę skomentował poseł Maciej Gdula z Lewicy.