- Znaczna liczba migrantów i uchodźców, przybyła w dużych grupach, zgromadziła się na granicy grecko-tureckiej i próbowała nielegalnie wejść na terytorium naszego kraju - stwierdził premier Grecji.
- Chcę podkreślić, że nielegalne wkraczanie na terytorium Grecji nie będzie tolerowane. Wzmacniamy ochronę naszych granic - dodał.
Kyriakos Mitsotakis podkreślił, że Grecja nie odpowiada za tragiczne wydarzenia w Syrii i że nie zamierza ponosić konsekwencji decyzji podjętych przez innych. Szef rządu zapewnił, że w związku ze sprawą pozostaje w kontakcie z Unią Europejską.
Dowiedz się więcej:
Syria: Kilkudziesięciu tureckich żołnierzy zginęło w nalocie
Turcja nie będzie dłużej zatrzymywać uchodźców z Syrii
Setki uchodźców w Turcji zmierzają w kierunku granic UE
W czwartek wieczorem w syryjskiej prowincji Idlib w przeprowadzonym z powietrza ataku sił rządowych zginęło 33 tureckich żołnierzy. W odpowiedzi Ankara nieoficjalnie zapowiedziała, że nie będzie już powstrzymywać uchodźców z Syrii przed przedostaniem się do Europy. W obozach w Turcji przebywa ok. 3,7 mln uchodźców.
Turcja w zamian za wsparcie finansowe ze strony UE zobowiązała się do zatrzymania imigrantów, którzy z jej terytorium próbowaliby nielegalnie dostać się do państw Unii Europejskiej.
Grecja była główną bramą do Europy dla imigrantów uciekających z Syrii przez Turcję w 2015 i 2016 r. Falę uchodźców zatrzymała umowa między Turcją a UE.
W ostatnim czasie w prowincji Idlib w północno-zachodniej Syrii syryjskie siły rządowe, wspierane z powietrza przez Rosję, rozpoczęły ofensywę, której celem jest opanowanie ostatniego bastionu rebeliantów w trwającej od lat wojnie w Syrii.
Czytaj także:
Erdogan: Turcja odeprze siły syryjskie w tym tygodniu
Na ofensywę wojsk Baszara el-Asada zareagowała Turcja, która wysłała do prowincji Idlib żołnierzy i sprzęt wojskowy.
Czytaj także:
Turcja: Nie zmierzamy do starcia z Rosją w Syrii
Ostatnie działania wojenne w regionie zmusiły prawie milion osób do opuszczenia swych domów.