Jakie decyzje już pan podejmuje i jaki jest pana plan na lata?

Zanim odpowiem, chciałbym wspomnieć o entuzjazmie i radości, jakie wybuchły na rzeszowskich ulicach. Z przyjemnością dziś chodzę po mieście, jestem dumny z tego, że mieszkańcy odnieśli tak ogromny sukces promocyjny dla Rzeszowa. To cudowne uczucie. Pierwszą decyzją, jaką podjąłem, jest wyprowadzenie części aut z centrum miasta, ale w dalszej kolejności są już rozwiązania poważniejsze.

Jak pan ocenia budżet Rzeszowa, w jakim stanie są miejskie finanse?

Niestety, na ostatnich zmianach w polityce centralnej Rzeszów stracił około 100 milionów złotych dochodów, ale finanse miasta są w całkiem niezłym stanie, choć mogłyby być w stanie znakomitym, gdyby nie to, że działania centralne nam to trochę skomplikowały. Musimy dokonać pewnych oszczędności i przesunięcia akcentów.

Mówi się wiele o relacjach rządu z samorządem. Jak pan to widzi na Podkarpaciu, gdzie województwo kontroluje od kilku kadencji Prawo i Sprawiedliwość, a wojewodą pozostaje Ewa Leniart. Jak pan widzi współpracę ze swoją byłą konkurentką w wyborach?

Tu jestem optymistą. Po pierwsze, umawialiśmy się w trakcie kampanii z panią wojewodą, że niezależnie od wyniku będziemy się wspierać. Po drugie, dzisiaj wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że czynniki centralne wiedzą, iż w kryzysowych sytuacjach najlepiej opierać się na samorządach, bo to one będą gwarantować najlepsze wykorzystanie środków z Krajowego Programu Odbudowy i nowej unijnej perspektywy finansowej. Samorządy również widzą, że sięganie po duże środki na inwestycje centralne ma ogromne znaczenie, zatem świadomość konieczności współpracy jest po obu stronach coraz większa.

Jak pan sobie wyobraża realizację swoich planów w obecnych warunkach finansowych?

Zawsze przypominam, że coraz więcej Polaków będzie mieszkać w miastach. Zatem budowanie jakiegokolwiek ładu w Polsce nie może się odbywać kosztem finansów samorządów miast, bo nie uda się zbudować żadnego ładu bez dużych i średnich ośrodków miejskich. Zatem to samorządy muszą odpowiadać i odpowiadają za jakość życia. Jeśli Polski Ład i jego rozwiązania miałyby się odbyć kosztem finansów samorządów, bez rekompensat centralnych, to samorządy nie dźwigną zadań związanych z jakością życia, a te są najbardziej oczekiwane przez mieszkańców. Zatem ewentualna frustracja obywateli z tego powodu będzie musiała się gdzieś skanalizować. W interesie wszystkich, także i rządów centralnych, jest to, by raczej te napięcia rozładowywać przez działania sprzyjające jakości życia, niż próbować jakichś opóźnień, osłabiania samorządów i utrudniania realizacji tych zadań, bo to bardzo szybko odbije się negatywnie.

W ostatnich tygodniach dochodzi do konsolidacji samorządowców, np. prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zainaugurował działanie stowarzyszenia samorządowego Wspólna Polska. Czy pan się do niego planuje przyłączyć?

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

Nie przewiduję w żadnej mierze osobistego zaangażowania ogólnokrajowego, natomiast będę wspierał zaangażowanie w imieniu mojego miasta w każdą inicjatywę integrującą samorządy i budującą front decentralizacji państwa.

— współpr. mk