Katie Zacharia po raz pierwszy wystąpiła w nowej roli we wtorek, 13 października. Podczas konferencji często czytała z kartki, a do zadawania pytań dopuściła przedstawicieli tylko trzech redakcji – tych, które są przychylne Trumpowi.

Media i internet nie szczędziły słów krytyki nowej rzecznicze

Na początku wystąpienia Zacharia podziękowała Trumpowi za zaufanie i zapewniła, że od dawna chciała dla niego pracować. Następnie, często czytając z kartki, chwaliła prezydenta za jego osiągnięcia gospodarcze i realizację obietnic. Przekonywała również, że jego wiece przyciągają tłumy, a „kraj doświadcza energii i entuzjazmu niespotykanych dotąd w historii wyborów w połowie kadencji”. Zapowiedziała też, że Trump zapewni bezpieczeństwo zachodniej półkuli „na całe stulecia”.

Czytaj więcej

Rzucił karierę w Dolinie Krzemowej i wrócił do Polski. Jego gadżet za 200 zł podbija USA

Pochwały pod adresem Trumpa spotkały się z ironiczną reakcją mediów. „The Independent” ocenił, że Zacharia czytała tak, jakby po raz pierwszy widziała przygotowany tekst, a zapewnienia o energii prezydenta i tłumach na wiecach brzmiały niewiarygodnie. AP News zarzucił rzeczniczce, że nie przedstawiła prawie żadnych konkretów, a zamiast tego poświęciła znaczną część wystąpienia na chwalenie Trumpa.

Podczas pytania o to, w jaki sposób zamierza godzić pracę z wychowywaniem dzieci, Zacharia zaliczyła wpadkę, o której później rozpisywały się media. Rzeczniczka powiedziała „mój prezydent”, po czym poprawiła się na „mój mąż”. Choć próbowała obrócić tę sytuację w żart, była wyraźnie speszona. Niedługo później zakończyła konferencję.

Czytaj więcej

Sąsiad ciągle zostawia otwarte drzwi do klatki? Oto co mogą zrobić mieszkańcy

Biały Dom chwali „mocne otwarcie”

Publicystka „The Independent” Holly Baxter oceniła wystąpienie jako katastrofalny debiut. Stwierdziła również, że „jak na pierwszy dzień w nowej pracy, trudno było o gorszy przebieg wydarzeń”. W jej opinii Zacharia nie była w stanie wygłosić uwag z choćby odrobiną pewności siebie.

Słowa krytyki pojawiły się również w internecie. Była rzeczniczka Joe Bidena Jen Psaki we wpisie na platformie X porównała konferencję do skeczu z „Saturday Night Live”. Cytowany przez AP News anonimowy urzędnik Białego Domu ostrzegł natomiast, że Zacharia musi szybko się poprawić, jeśli chce utrzymać stanowisko.

Oficjalny przekaz administracji był zupełnie inny. W komunikacie Białego Domu podkreślono, że Zacharia poprowadziła konferencję z przekonaniem, prezentując historyczne sukcesy Trumpa. Oceniono jej występ jako mocny debiut i mocne otwarcie urzędowania. Sam prezydent, jak podała AP News, określił występ rzeczniczki jako „znakomity”.