Jak ustaliła agencja Reutera, amerykańscy wysłannicy przedstawili ten plan ukraińskim urzędnikom podczas spotkania w Miami. Kijów podchodzi jednak do propozycji sceptycznie, obawiając się, że Waszyngton próbuje przekonać Moskwę do ustępstw za pomocą korzyści gospodarczych.

USA chcą skłonić Putina do negocjacji. W tle kontrowersyjna umowa z Rosją

Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa zamierza wykorzystać porozumienie dotyczące eksportu rosyjskiego oleju napędowego, aby skłonić Moskwę do powrotu do rozmów pokojowych w sprawie Ukrainy. 

Jak poinformowała agencja Reutera, powołując się na trzy osoby zaznajomione z przebiegiem spotkania w Miami, amerykańscy wysłannicy przedstawili ukraińskim urzędnikom założenia tej strategii w piątek.

Specjalny wysłannik Trumpa ds. Bliskiego Wschodu Steve Witkoff oraz zięć prezydenta Jared Kushner mieli przekazać stronie ukraińskiej, że Władimir Putin nie jest obecnie gotowy do negocjowania zakończenia trwającej od czterech i pół roku wojny. Ich zdaniem ogłoszone w ubiegłym tygodniu porozumienie dotyczące dostaw rosyjskiego diesla może jednak pomóc w przywróceniu trójstronnych rozmów.

Według jednego ze źródeł Reutera amerykańska administracja liczy, że umowa pozwoli „złagodzić” stanowisko Moskwy, ponieważ to sygnał, że Trump jest otwarty na współpracę gospodarczą z Rosją.

Czytaj więcej

Gen. Polko ostro o Trumpie. „To, co robi, uderza w nasze bezpieczeństwo”

USA zawarły umowę z Rosją. Ponad 2,25 mln baryłek oleju napędowego trafi na rynek

Zgodnie z porozumieniem Rosja ma dostarczyć ponad 2,25 mln baryłek oleju napędowego na rynek amerykański i światowy. Decyzja wywołała sprzeciw części członków Kongresu USA, którzy ostrzegają, że umowa zapewni Moskwie dodatkowe środki na prowadzenie wojny, nie zmuszając jednocześnie Putina do żadnych ustępstw w sprawie zakończenia konfliktu.

Trump broni jednak zawartego porozumienia. W poniedziałek określił je jako „właściwy wybór dla narodu amerykańskiego”.

Prezydent USA przekonuje, że zwiększenie dostaw rosyjskiego oleju napędowego przyczyni się do obniżenia cen energii w Stanach Zjednoczonych. Wysokie ceny paliw stały się istotnym problemem politycznym dla Partii Republikańskiej przed zbliżającymi się wyborami do Kongresu, które zdecydują o układzie sił w amerykańskim parlamencie.

Część ekspertów podważa jednak skuteczność tego rozwiązania. Jak wskazują, dodatkowa ilość paliwa, która ma trafić na rynek w ramach porozumienia, jest mniejsza niż jednodniowe zapotrzebowanie samego amerykańskiego sektora transportowego.

Czytaj więcej

Trump dogadał się z Putinem w sprawie diesla. Rosja dostarczy miliony ton ropy

Trump chce, by Ukraina przestała atakować rosyjskie rafinerie

Podczas spotkania w Miami Kushner miał również przekazać stronie ukraińskiej, że Trump oczekuje zaprzestania ataków na rosyjskie rafinerie. Jak wynika z relacji dwóch źródeł Reutera, przedstawiciel amerykańskiej administracji podkreślił, że Waszyngton już kilkakrotnie zwracał się do Kijowa z takim żądaniem.

Trump argumentuje, że ukraińskie uderzenia na rosyjską infrastrukturę naftową przyczyniają się do wzrostu światowych cen paliw. Większość ekspertów wskazuje jednak, że główną przyczyną wysokich cen jest wojna w Iranie.

Według jednego z rozmówców Reutera amerykański plan zakłada, że ograniczenie ukraińskich ataków, połączone z korzyściami gospodarczymi wynikającymi z umowy dotyczącej paliw, stworzy warunki do wywarcia presji na Moskwę.

– Chodziło o to, żeby Stany Zjednoczone mogły wrócić do Rosji i powiedzieć: „Widzicie, Ukraińcy przestali atakować, a my daliśmy wam tę umowę. Teraz wasza kolej, żeby coś zrobić” – powiedziała agencji jedna z osób zaznajomionych z rozmowami.

W niedzielę – kilka dni po ogłoszeniu umowy dotyczącej rosyjskiego paliwa – Donald Trump poinformował, że Rosja i Ukraina zgodziły się wstrzymać ataki na swoje obiekty energetyczne. Żadna ze stron nie potwierdziła jednak zawarcia takiego porozumienia. Co więcej, już w poniedziałek Rosja ponownie zaatakowała ukraińską infrastrukturę energetyczną, a rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow odrzucił propozycję Wołodymyra Zełenskiego dotyczącą całkowitego zawieszenia broni na 60 dni.

W poniedziałek prezydent USA Donald Trump, odpowiadając na pytanie PAP, stwierdził, iż „myśli, że Władimir Putin chce zawrzeć porozumienie w sprawie wojny w Ukrainie bardziej niż prezydent Wołodymyr Zełenski”.