Prezydent USA Donald Trump oświadczył w piątek, że Władimir Putin ma „natychmiast” skierować na światowy rynek setki tysięcy ton oleju napędowego. Jak przekazał amerykański przywódca we wpisie na platformie Truth Social, dostawy miałyby pomóc obniżyć ceny paliwa.

Nie uściślił jednak, w jaki sposób Rosja miałaby zrealizować tę zapowiedź w obliczu szeroko zakrojonych sankcji nałożonych na nią po inwazji na Ukrainę.

Trump napisał na Truth Social, że skutkiem „niezwykle udanej rozmowy” z Putinem będzie dostarczenie przez Rosję „w najbliższym czasie”  ponad 300 000 ton oleju napędowego na rynek amerykański i światowy, kolejne 500 000 ton w listopadzie, a zaraz potem – 1 milion  ton. Następnie, w zależności od stanu technicznego rosyjskich rafinerii – kolejne 3 miliony ton. 

„Dzięki naszej całkowitej kontroli nad cieśniną Ormuz oraz temu świetnemu ogłoszeniu w sprawie rosyjskich dostaw energii, ceny oleju napędowego dla Amerykanów – a właściwie dla całego świata – będą gwałtownie spadać!” – dodał Trump, zapewniając, że „obniżenie cen dla Amerykanów, a zwłaszcza dla naszych wspaniałych rolników, hodowców i kierowców ciężarówek” jest jego najwyższym priorytetem.

Trump obwinia Ukrainę za wysokie ceny diesla

Od lutego ceny oleju napędowego wzrosły o blisko 70 proc. Ekonomiści ostrzegają, że tak gwałtowne podwyżki mogą wywołać szerokie skutki inflacyjne i odbić się na światowej gospodarce.

W ostatnich tygodniach eskalacja wojny rosyjsko-ukraińskiej przyczyniła się do dalszego wzrostu cen tego paliwa, które przez wiele tygodni osiągały kolejne historyczne maksima. Po serii ukraińskich ataków na rosyjską infrastrukturę energetyczną Kreml wprowadził w lipcu zakaz eksportu oleju napędowego. Później przedłużono go do końca października.

Czytaj więcej

Trump: Ceny benzyny rosną nie przez Ormuz, lecz Ukrainę i Demokratów

W połowie września prezydent USA zażądał od ukraińskiego przywódcy zaprzestania ataków na rosyjskie instalacje związane z produkcją oleju napędowego. Zełenski nie odmówił, ale uzależnił to od zaprzestania przez Rosję ataków na sektor energetyczny Ukrainy, infrastrukturę krytyczną i  eksport żywności

Wcześniej w tym roku Trump tymczasowo złagodził część sankcji wobec Rosji, próbując zahamować wzrost cen ropy naftowej. Decyzja ta nie przyniosła jednak wyraźnego odwrócenia trendu – ceny nadal rosły w kolejnych miesiącach.