„Le Monde” podaje, że USA wykluczają finansowanie działań promujących lub obejmujących wykonywanie aborcji i zabiegają u beneficjentów o poparcie promowanej przez Waszyngton antyaborcyjnej Deklaracji Konsensusu Genewskiego.
Według gazety po likwidacji w 2025 r. USAID, głównej instytucji rządu USA odpowiedzialnej za pomoc rozwojową i humanitarną za granicą, dotychczasowy model wsparcia jest zastępowany umowami dwustronnymi odpowiadającymi priorytetom administracji Trumpa. Jednym z założeń tych porozumień jest niefinansowanie przez potencjalnych beneficjentów działań promujących lub obejmujących wykonywanie aborcji.
Jednocześnie coraz większa część amerykańskich środków pomocowych trafia do chrześcijańskich organizacji humanitarnych. W sierpniu Departament Stanu USA ogłosił, że przeznaczy 2 mld dol. wyłącznie na organizacje tego typu działające w strefach konfliktów. Według amerykańskich władz to największa od ponad 20 lat pula amerykańskiej pomocy zagranicznej skierowana do organizacji wyznaniowych.
Czytaj więcej
Ponad 20 mln Amerykanów objętych programem Medicare Part B otrzyma w październiku jednorazową wypłatę w wysokości 90 dolarów. Pieniądze mają trafić...
Waszyngton promuje Deklarację Konsensusu Genewskiego
Elementem polityki Waszyngtonu jest także promowanie Deklaracji Konsensusu Genewskiego, zainicjowanej podczas pierwszej kadencji Trumpa w 2020 r. Dokument podkreśla „prawo do życia” i głosi, że „nie istnieje międzynarodowe prawo do aborcji”.
Głównym założeniem deklaracji jest zobowiązanie do uniemożliwienia dostępu do aborcji tam, gdzie jest to zgodne z prawem danego kraju. Sygnatariusze Deklaracji potwierdzili swoimi podpisami, że nie ma międzynarodowego prawa do aborcji ani żadnego międzynarodowego zobowiązania ze strony państw do finansowania lub ułatwiania aborcji.
Początkowo inicjatywę popierały 22 państwa, a obecnie jest ich 46, w tym Rosja, Arabia Saudyjska i Burkina Faso. Polska była jednym z pierwszych sygnatariuszy deklaracji, ale w kwietniu 2025 r. wycofała się z niej.
W sierpniu promocję deklaracji powierzono po raz pierwszy biuru spraw międzynarodowych amerykańskiego resortu zdrowia, którym kieruje działaczka antyaborcyjna Bethany Kozma. Odwiedziła ona m.in. Argentynę i Honduras, które kilka tygodni później przystąpiły do inicjatywy. Według „Le Monde” celem Waszyngtonu jest zwiększenie znaczenia państw sprzeciwiających się aborcji również na forum organizacji międzynarodowych.
Czytaj więcej
Słabsze notowania Donalda Trumpa, wysokie ceny i wojna z Iranem coraz mocniej ciążą Republikanom przed wyborami do Kongresu. Część partii bierze ju...
Mniej pieniędzy z USA na antykoncepcję w Afryce
Jak zauważył dziennik, amerykańskiemu lobbingowi antyaborcyjnemu towarzyszą działania ograniczające dostęp do antykoncepcji w ramach pomocy zagranicznej USA. Według organizacji MSI Reproductive Choices po likwidacji USAID światowe finansowanie planowania rodziny zmniejszyło się o 140 mln dol. Doprowadziło to do znacznego ograniczenia środków antykoncepcyjnych w Afryce.
MSI Reproductive Choices ostrzegła, że zmiany mogą zasadniczo przekształcić amerykański system pomocy zagranicznej. Według badania opublikowanego w czasopiśmie medycznym „The Lancet”, na które powołał się „Le Monde”, brak zastąpienia amerykańskiego finansowania planowania rodziny w latach 2025-30 może doprowadzić do 40–55 mln nieplanowanych ciąż oraz 12–16 mln niebezpiecznych aborcji.