Mentzen we wpisie na X pisze, że „gdyby Ukraina opierała się na armii zawodowej, upadłaby jakieś cztery lata temu. Ukraina broni się tylko dlatego, że ma pobór”. W Polsce pobór został zawieszony w 2009 roku. Od stycznia 2009 roku nie przeprowadzano już obowiązkowych powołań - ostatnie wcielenie odbyło się w grudniu 2008 r. 

Sławomir Mentzen: Kto twierdzi, że nie powinniśmy mieć armii zawodowej, domaga się, by Polska nie miała szans obronić się przed Rosją

„Każdy kto twierdzi, że powinniśmy mieć wyłącznie armię zawodową, tak naprawdę domaga się tego, żeby Polska nie miała szans obronić się przed Rosją” - czytamy we wpisie Mentzena. 

Lider Nowej Nadziei ocenia, że jest „niepojęte, że w sytuacji, gdy każdy może sobie zobaczyć i poczytać, jak wygląda wojna na Ukrainie, ktokolwiek jeszcze mówi jakieś absurdy o armii wyłącznie zawodowej”. 

„W przypadku wybuchu wojny, młodzi ludzie i tak zostaną wcieleni do armii. Nie zdążą uciec za granicę. To w ich najlepszym interesie, jest się do tego przygotować. Znacznie zwiększy to ich szanse na przeżycie” - dodaje. 

Z lipcowego sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” wynikało, że przeciwko odwieszeniu poboru jest 51,1 proc. badanych, za – 37,7 proc., a nie ma zdania 11,2 proc. Z informacji „Rz” wynika, że obowiązkowa służba wojskowa może zostać przywrócona, gdy pogorszy się sytuacja geopolityczna w naszym regionie. Wojskowi mówią, że „nie jest kwestią, czy, ale kiedy to się stanie”.

Więcej informacji wkrótce