Amerykańskie służby imigracyjne ICE w lipcu zatrzymywały średnio ponad 1580 osób dziennie – wynika z nowych danych federalnych. Ponad połowa z nich nie miała kryminalnej przeszłości w USA, a liczba zatrzymań osób, wobec których nie toczyło się postępowanie karne ani które nie były wcześniej skazane, przekraczała średnio 800 dziennie. To rekord od początku drugiej kadencji prezydenta Donalda Trumpa.
Początkowo administracja Donalda Trumpa przedstawiała działania ICE przede wszystkim jako kampanię wymierzoną w osoby przebywające w USA nielegalnie, które jednocześnie stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. Władze zapowiadały zatrzymywanie w pierwszej kolejności imigrantów skazanych za poważne przestępstwa, podejrzanych o działalność przestępczą oraz osób uznawanych za zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Z czasem zakres operacji zaczął jednak obejmować również osoby bez kryminalnej przeszłości, których jedynym naruszeniem było złamanie przepisów imigracyjnych.
Czytaj więcej
Senat Stanów Zjednoczonych przyjął ustawę przewidującą dodatkowe 70 mld dolarów dla Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) na działania związa...
Lipiec był pierwszym miesiącem obecnej kadencji Trumpa, w którym osoby mające wyłącznie cywilne naruszenia przepisów imigracyjnych stanowiły większość wszystkich zatrzymanych.
Administracja: ICE ściga „najgorszych z najgorszych”
Działania służb zostały zintensyfikowane tego lata po wcześniejszym spadku liczby zatrzymań, związanym m.in. z krytyką operacji służb w Minneapolis, sporem o finansowanie oraz zmianami na kierowniczych stanowiskach w resorcie.
Przedstawiciele administracji Trumpa wielokrotnie przekonywali, że ICE koncentruje się na osobach stanowiących największe zagrożenie, w tym imigrantach skazanych za brutalne przestępstwa. Dane pokazują jednak, że osoby z wyrokami za przestępstwa z użyciem przemocy stanowiły około 6 proc. wszystkich osób trafiających do aresztów ICE za obecnej administracji i około 4 proc. zatrzymanych w lipcu.
Czytaj więcej
Operacja „Metro Surge” prowadzona przez ICE (Immigration and Customs Enforcement) w Minnesocie zakończyła się protestami i zarzutami dla agenta fed...
Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) broni swojej polityki. Rzecznik resortu podkreślił, że podstawowym kryterium działań ICE jest nielegalny pobyt w USA. Zaznaczył również, że część osób określanych jako „niekryminalne” może mieć przeszłość związaną z terroryzmem, gangami czy łamaniem praw człowieka w innych krajach.
Dane, które uzyskał Deportation Data Project prowadzony przez University of California w Berkeley i UCLA, nie zawierają jednak informacji o ewentualnych przestępstwach popełnionych przez zatrzymanych poza USA.
Coraz więcej zatrzymań na ulicach
Analiza danych, którą przeprowadziła stacja CBS News, pokazuje, że w czerwcu i lipcu liczba zatrzymań ulicznych w miastach i stanach, których władze ograniczają współpracę z federalnymi służbami imigracyjnymi, wzrosła o 27 proc. w porównaniu ze średnią z poprzednich sześciu miesięcy. W pozostałych miejscach wzrost wyniósł aż 50 proc.
Czytaj więcej
Funkcjonariusze urzędów imigracyjnych otrzymali od administracji Trumpa polecenie radykalnego zwiększenia aresztowań - z kilkuset osób dziennie do...
Szczególnie duże zmiany odnotowano na Florydzie, gdzie lokalne służby są zobowiązane do współpracy z ICE. W czerwcu i lipcu liczba zatrzymań w społecznościach była tam niemal czterokrotnie większa niż średnia z wcześniejszych sześciu miesięcy. W Jacksonville średnia miesięczna liczba zatrzymań wzrosła z 15 do 165, a w Miami – ze 115 do 715.