–  Nie. Chciałbym powiedzieć to bardzo jasno i otwarcie: Polska nie chce, aby na jej terytorium znajdowały się głowice nuklearne – powiedział Zalewski dziennikarzom w siedzibie NATO w Brukseli, pytany o możliwość wyposażenia przyszłej obecności wojsk USA w Polsce w zdolności nuklearne.

Wiceminister zaznaczył jednocześnie, że Warszawa chce uczestniczyć w natowskim systemie odstraszania nuklearnego. Nie oznacza to jednak, jego zdaniem, konieczności rozmieszczania amerykańskiej broni jądrowej w Polsce.

– Chcemy uczestniczyć w odstraszaniu nuklearnym NATO, co nie oznacza posiadania głowic nuklearnych na naszym terytorium – wyjaśnił.

Czytaj więcej

Alarm w NATO po chaosie z wojskiem USA w Polsce. Politico: Europa próbuje uodpornić się na Trumpa

Warszawa zainteresowana zwiększeniem kontyngentu wojsk USA na swoim terytorium

Zalewski podkreślił natomiast, że Polska jest zainteresowana zwiększeniem stałej obecności wojsk USA. Odniósł się przy tym do trwającego w Waszyngtonie przeglądu rozmieszczenia amerykańskich sił w Europie oraz wcześniejszych deklaracji prezydenta Donalda Trumpa dotyczących możliwości wysłania dodatkowych żołnierzy do Polski.

W czerwcu administracja USA rozpoczęła sześciomiesięczny przegląd rozmieszczenia wojsk amerykańskich w Europie. Według dokumentu, do którego dotarła agencja Reuters, do 6 listopada Pentagon ma przygotować dla sekretarza obrony Pete’a Hegsetha co najmniej cztery warianty dotyczące przyszłej obecności wojskowej USA na kontynencie. Ma to nastąpić na długo przed wyznaczonym na grudzień terminem zakończenia przeglądu.

– Traktujemy decyzję prezydenta Trumpa jako narzędzie poprawy bezpieczeństwa Europy, zgodne z koncepcją NATO 3.0 – powiedział Zalewski.

Czytaj więcej

Donald Trump obiecał Polsce 5 tys. żołnierzy. Wciąż nie wiadomo, co to znaczy

Jak wyjaśnił, zakłada ona, że europejscy sojusznicy powinni odpowiadać przede wszystkim za konwencjonalną obronę kontynentu, podczas gdy Stany Zjednoczone zachowają kluczową rolę we wspieraniu europejskich sił zbrojnych.

Trump zapowiedział 5 tys. żołnierzy dla Polski

Zalewski przypomniał również, że punktem wyjścia do rozmów o zwiększeniu amerykańskiej obecności jest publiczna deklaracja Trumpa dotycząca wysłania do Polski kolejnych 5 tys. żołnierzy na stałe.

W maju Trump zaskoczył sojuszników z NATO, deklarując, że USA zwiększą liczbę swoich wojsk stacjonujących w Polsce właśnie o 5 tys. Obecnie Warszawa chce, aby kwestia przyszłej obecności amerykańskich żołnierzy została uwzględniona w trwającym przeglądzie amerykańskiej polityki wojskowej w Europie.