Nadieżdin, krytyk przywódcy Rosji Władimira Putina i przeciwnik wojny w Ukrainie ogłosił, że znajduje się poza Rosją i opublikował nagranie na tle wieży Eiifla.
Boris Nadieżdin był objęty zakazem wyjazdu z Rosji. Nie wiadomo jak dostał się do Francji
Opozycjonista poinformował, że zamierza teraz „zorientować się, jak żyć dalej”, a potem poinformuje o swoich planach.
W nagraniu na serwisie Telegram Nadieżdin powiedział, że „dobre wiadomości” są takie, iż „żyje i jest na wolności, niestety nie w Rosji”. Dodał następnie, że „teraz trzeba rozejrzeć się, zorientować, jak żyć dalej. Potem napiszę o swoich planach”. Polityk potwierdził też niezależnemu portalowi Meduza, że jest w Paryżu.
Radio Swoboda zwraca uwagę, że wcześniej informowano, że Nadieżdin ma zakaz wyjazdu z Rosji. Nie jest jasne, jak opuścił kraj.
Czytaj więcej
Trochę zazdroszczę Białorusinom. Na Białorusi dzieje się mniej więcej to samo, co u nas, ale kiedy pewnego dnia to wszystko runie, oni powiedzą: „B...
Boris Nadieżdin znalazł się na cenzurowanym, gdy rzucił wyzwanie Władimirowi Putinowi
Nadieżdin, w przeszłości deputowany, stał się szerzej znany w 2024 roku, gdy ogłosił chęć startu w wyborach prezydenckich i zaczął krytykować wojnę przeciw Ukrainie. Ostatecznie nie został wtedy dopuszczony do udziału w wyborach prezydenckich. Później władze uznały go za tzw. zagranicznego agenta (to dlatego wpisowi towarzyszy informacja: „Niniejszy materiał został sporządzony, rozpowszechniony i/lub przekazany przez agenta zagranicznego Borisa Borisowicza Nadieżdina albo dotyczy działalności agenta zagranicznego Borisa Borisowicza Nadieżdina”).
W lipcu został skazany na grzywnę za to, że w 2023 r. podczas wywiadu pokazał zdjęcie więzionego wtedy w kolonii karnej opozycjonisty Aleksieja Nawalnego.
– Po wyborach prezydenckich całkowicie pozbawiono mnie dostępu do mediów rządo wych, choć wcześniej przez dwadzieścia lat zapraszano mnie do rosyjskiej telewizji. Zlikwidowano partię „Inicjatywa Obywatelska”, która wystawiła moją kandydaturę i na czele której stał Andriej Nieczajew (minister gospodarki Rosji za rządów Borysa Jelcyna – red.). Pozbawiono mnie wszystkich oszczędności. Wymyślono jakieś finansowe kłopoty, ogłoszono mnie bankrutem i odebrano mi dom pod Moskwą, samochód i pieniądze. Tak, jestem dzisiaj bankrutem i nie mam nic. Ale to mnie nie zatrzyma – opowiadał w czerwcowej rozmowie z „Rzeczpospolitą” Nadieżdin.