Mateusz Morawiecki swoje wystąpienie na spotkaniu w Warszawie rozpoczął od przypomnienia o 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. – Za niespełna 25 godzin mamy godzinę W – rozpoczęcie uroczystości upamiętniających 82. rocznicę Powstania Warszawskiego. Uczcijmy naszych bohaterów chwilą ciszy – powiedział. „Cześć i chwała bohaterom” – skandowali zebrani. 

– Dziękuję za to, że jesteście. Przed nami szczególny czas – czas odzyskiwania naszych szans. Czas dotarcia do ludzi, którzy potrzebują prawdy i nadziei, nowych impulsów, ciekawych programów, ciekawych projektów, jakie są przedstawiane na naszym pierwszym festiwalu Stowarzyszenia Rozwój Plus – powiedział Morawiecki. –Jestem dumny z tego, co udało się osiągnąć przez nasze osiem lat, z tego, że – niezależnie od przeciwności losu – cały czas podejmujemy trud, wysiłek i z determinacją walczymy o lepszą Polskę. Jestem dumny z tego, co wspólnie osiągnęliśmy i jestem przekonany, że wiele jeszcze osiągniemy. Polska jest tego warta. Polska ma najważniejszy moment w swojej historii od ostatnich kilkudziecięciu lat, przynajmniej od 1989 r. – dodał. 

Mateusz Morawiecki nawiązuje do filmu „Odyseja” Christophera Nolana. „Czekają nas sztormy i ostrzał wroga” 

– Za sprawą filmu „Odyseja” Christophera Nolana wielu z nas sobie przypomniało o Odyseuszu. Zastanawiam się, o czym jest tak naprawdę ta opowieść. To opowieść o ruchu – o podejmowaniu wyzwania. Tam można i trzeba było się zawsze spodziewać sztormów. Wyprawa, jakiej podjął się Odyseusz, to wyprawa w nieznane – wyprawa ku temu, co najważniejsze. Pełna raf, ryzyk, syreniego śpiewu, ale wyprawa, która jest koniecznością naszego życia, która nadaje sens naszemu życiu, jego kierunek. To coś, co bardzo wielu ludzi tutaj podziela – walka o Polskę dumną, sprawiedliwą, dostatnią i silną na tyle, żeby mogła sama się bronić przed tymi ryzykami – stwierdził polityk. – Polskę, która odrzuci gnuśność, nieróbstwo i ściemę, która panuje dzisiaj, wywróci ten okrągły stolik, który cały czas stoi w cieniu wielkiego, okrągłego stołu – zaznaczył były premier. Musimy odrzucić założenia, które tyle zła na Polskę ściągnęły. Patrzmy w przyszłość poza tamtymi założeniami, które stały u podstaw III RP, patrzmy w przyszłość najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Czekają nas trudne dni, sztormy, ostrzał wroga zewnętrznego i wewnętrznego. Ale my się nie poddamy – będziemy walczyć do samego końca, bo takie jest nasze powołanie w tej podróży, w którą się udaliśmy – dodał. 

Czytaj więcej

Trwa grill Mateusza Morawieckiego. „Świat wali się, jak domek z kart”

Były premier: Wybory wygraliśmy, ale kto inny rządzi. Rządzi w oparciu o dwa wielkie oszustwa

Mateusz Morawiecki podczas swojego przemówienia stwierdził również, że „misja naprawy RP została przerwana” ponad dwa lata temu. – Zabrakło nam zdolności do porozumienia się z innymi – powiedział. – Wybory wygraliśmy, ale kto inny rządzi. Rządzi w oparciu o dwa wielkie oszustwa: 100 konkretów i oszustwo Trzeciej Drogi, która stała się nie tyle trzecią drogą, co przybudówką obecnego układu. Dlatego ważna jest integracja różnych środowisk patriotycznych, żebyśmy już nigdy nie odnosili pyrrusowych zwycięstw, żeby to były tylko rzeczywiste zwycięstwa – dodał. 

Były premier zauważył, że zależy mu na spotkaniu osób o różnych poglądach, z różnych miejscowości i o różnych potrzebach. – Niezależnie od tego, jak się różnimy w niektórych poglądach, naszą racją stanu jest potrafić ze sobą rozmawiać, przerzucać pomosty, szukać porozumienia i dlatego stowarzyszenie „Rozwój Plus” taką rolę będzie pełnić. Taką rolę będzie pełnić całe nasze środowisko, środowisko polityczne, społeczne i gospodarcze – zapewnił.

– Polska musi być silna, by się sama mogła obronić, i musi być dostatnia i sprawiedliwa, żeby była najlepszym miejscem do życia dla wszystkich Polaków, najlepszym miejscem na świecie – zaznaczył Morawiecki. – Na zakończenie chcę wam powiedzieć, że dziś jest początek wielkiego marszu, kolejny wielki etap ogłaszam na 15 października , w trzecią rocznicę tego rządu. Dwie pierwsze pamiętajcie, jak próbowali chować pod dywan. My obejdziemy tę trzecią rocznicę, pokażemy ich kłamstwa. (...) Szykujemy jako klub parlamentarny wiele punktów programowych – dodał. 

Rozłam w PiS. Mateusz Morawiecki z własnym klubem w Sejmie

Spotkanie stowarzyszenia Rozwój Plus w Warszawie organizowane pod hasłem „Rozwój Plus Wy” to pierwsza inicjatywa środowiska tworzącego stowarzyszenie po tym, jak Morawiecki ogłosił powstanie klubu parlamentarnego swojego stowarzyszenia w Sejmie. W skład klubu weszło 40 posłów i 1 senator, a jego przewodniczącym został Morawiecki. 

Rozłam w PiS jest wynikiem ultimatum, jakie 15 lipca Komitet Polityczny partii postawił członkom stowarzyszeń działających przy PiS – de facto jednak ultimatum było skierowane do członków stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego. Warunkiem pozostania w PiS miało być podpisanie oświadczenia o zaprzestaniu działania w ramach stowarzyszeń. 

28 lipca Komitet Polityczny PiS zatwierdził listę 44 osób, które nie złożyły w terminie wymaganego oświadczenia, że nie należą do stowarzyszeń o charakterze politycznym – w praktyce do stowarzyszenia Rozwój Plus – albo złożyły je na niewłaściwym formularzu. Sprawa została skierowana do rzecznika dyscypliny partyjnej w PiS Karola Karskiego. Ma on zajmować się każdym przypadkiem indywidualnie, by zakończyć procedurę statutową.

Rzecznik PiS Rafał Bochenek powiedział 29 lipca dziennikarzom, że formalnie decyzja ws. wykluczenia z PiS parlamentarzystów, którzy dołączyli do stowarzyszenia Morawieckiego, nie zapadła i że postępowanie się toczy przed rzecznikiem dyscyplinarnym partii, bo tego wymagają wewnętrzne regulacje PiS. Według Bochenka, jeśli posłowie związani z Morawieckim chcą założyć nowy klub, muszą wystąpić z klubu PiS.

Czytaj więcej

Bogusław Chrabota: Szach i mat w wykonaniu Mateusza Morawieckiego. Trzyma prezesa za głowę

Były premier o „partyjnych gierkach”

Morawiecki na wcześniejszej konferencji prasowej mówił, że „w ostatnim czasie byliśmy świadkami bardzo dziwnych partyjnych gierek” w PiS, które „są zupełnie niepotrzebne”, a „prawdziwi rozłamowcy” chcą doprowadzić do tego, by zajmować się „życiem partyjnym, samymi sobą”. Mówił też, że w sprawie polityków związanych z jego stowarzyszeniem „trwają jakieś procedury partyjne” w PiS, ale ich to „nie interesuje”. Sam Morawiecki i jego współpracownicy uważają, że już w ubiegłym tygodniu zapadła decyzja o ich wykluczeniu z PiS, a świadczą o tym piątkowe słowa prezesa PiS.

Kaczyński powiedział wówczas m.in., że każdy wiedział, z czym wiąże się niezłożenie oświadczenia i że „koło trzydziestu kilku posłów zrezygnowało z członkostwa w PiS”. Prezes PiS stwierdził, że jest „można powiedzieć, w jakimś sensie po wszystkim” i nawiązując do zapowiedzianego wówczas posiedzenia Komitetu Politycznego dodał, że musi być jeszcze dokonana pewna formalność.

Politycy związani z Morawieckim podkreślają, że nie zrezygnowali z członkostwa w PiS, bo oświadczenie nie dotyczyło przynależności do partii.