Instytut oskarżył premiera o zniesławienie w związku ze stwierdzeniem Tuska, iż organizacja była finansowana przez szefa Zondacrypto Przemysława Krala.

Jako pierwsza informację podała Wirtualna Polska.

Dlaczego Instytut Polski Suwerennej oskarża premiera o zniesławienie

Spór zaczął się po wypowiedzi premiera z początku kwietnia. Tusk, powołując się na informacje od ABW, stwierdził, że na przełomie października i listopada 2025 r. Przemysław Kral wpłacił 450 tys. zł na Fundację Instytut Polski Suwerennej oraz że powiązana z nim spółka przekazała 70 tys. euro fundacji Dobry Rząd Przemysława Wiplera. Premier sugerował, że środki te miały związek z działaniami środowisk prawicowych przeciw regulacjom rynku kryptowalut, a część pieniędzy z Instytutu miała zostać przeznaczona na prawników broniących m.in. Dariusza Mateckiego i księdza Michała Olszewskiego.

Pod koniec kwietnia Piotr Cieplucha z zarządu Instytutu poinformował, że do sądu trafi prywatny akt oskarżenia przeciwko Tuskowi za „kłamliwe pomówienie”, a także wniosek o uchylenie mu immunitetu. Teraz premier sam z niego zrezygnował.

Czytaj więcej

Dubajski ślad Zondacrypto. Śledztwo „Rzeczpospolitej” ws. spółek króla kryptowalut

Rzecznik rządu: premier jest gotowy na proces

Rzecznik rządu Adam Szłapka podkreśla, że Tusk jest gotowy na proces i nie ma wątpliwości co do wyniku sprawy. Według niego fakty są jasne: Instytut i fundacja Dobry Rząd miały być finansowane przez podmioty związane z Zondacrypto, a jednocześnie aktywnie działać na rzecz zablokowania zmian prawnych dotyczących rynku kryptowalut. Jak mówi Szłapka, jeśli fundacja pójdzie do sądu, to „przegra”.

Czytaj więcej

Śledztwo ws. Zondacrypto. Waldemar Żurek: będzie wątek Radosława Piesiewicza

W tle sprawy pojawia się też sam Zbigniew Ziobro. Z jego oświadczenia majątkowego wynika, że pożyczył od Instytutu 57 tys. zł na koszty swojej obrony, zobowiązując się oddać organizacji łącznie 85 tys. zł.

Teraz sprawa trafi do sejmowej komisji regulaminowej, która musi formalnie potwierdzić skuteczność zrzeczenia się immunitetu. Następnie informacja zostanie przekazana marszałkowi Sejmu i wnioskodawcy, co otworzy drogę do postępowania sądowego. Instytut chce ścigać premiera z art. 212 kodeksu karnego, dotyczącego zniesławienia za pomocą środków masowego komunikowania.