Decyzja Pentagonu o odwołaniu przyjazdu do Polski 4 tys. amerykańskich żołnierzy stała się kolejnym przykładem chaosu wokół polityki bezpieczeństwa administracji USA wobec Europy. Choć Biały Dom zapewnia o jedności stanowiska z Pentagonem, kulisy rozmów pokazują, że decyzja Hegsetha wywołała w otoczeniu Trumpa poważne niezadowolenie.
Pentagon anulował misję. Polska zaskoczona
Na początku miesiąca Pentagon niespodziewanie odwołał planowaną dziewięciomiesięczną rotację amerykańskiej brygady pancernej z Fort Hood w Teksasie do Polski. Chodziło o ponad 4 tys. żołnierzy z 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej 1. Dywizji Kawalerii.
Czytaj więcej
Niemal czterech na dziesięciu uczestników sondażu SW Research dla rp.pl uważa, że polityka prowadzona przez rząd Donalda Tuska godzi w relacje pols...
Decyzja miała być elementem szerszego planu ograniczania amerykańskiej obecności wojskowej w Europie. Problem polegał jednak na tym, że ruch przeprowadzono nagle i – jak podkreślali polscy urzędnicy – bez wcześniejszych konsultacji z Warszawą, zwłaszcza że część sprzętu USA dotarła już do Polski.
Według „Wall Street Journal” nawet część amerykańskich wojskowych i polityków została zaskoczona decyzją Hegsetha. Krytykowali ją zarówno Republikanie, jak i Demokraci. W Kongresie zaczęły pojawiać się pytania, czy Pentagon nie działa zbyt chaotycznie przy tak wrażliwych kwestiach jak obecność wojsk USA w Europie.
Trump: Polska to lojalny sojusznik
Kluczowy moment miał nadejść podczas jednej z rozmów telefonicznych Trumpa z Hegsethem. Według obecnych i byłych urzędników administracji prezydent USA miał wprost zapytać sekretarza obrony, dlaczego anulowano przerzut wojsk do Polski.
Trump miał podkreślać, że Polska jest jednym z najbliższych partnerów Stanów Zjednoczonych i nie powinna być traktowana w sposób, który osłabia wzajemne relacje. Prezydent USA miał być szczególnie zirytowany faktem, że decyzja uderzyła właśnie w Warszawę, podczas gdy napięcia administracji Trumpa w Europie koncentrowały się ostatnio głównie wokół Niemiec.
Czytaj więcej
„Dobrze, że o sprawy fundamentalne dla bezpieczeństwa naszej Ojczyzny walczymy wspólnie” – stwierdził wicepremier, minister obrony Władysław Kosini...
W czwartek Trump publicznie ogłosił, że do Polski trafi dodatkowych 5 tys. amerykańskich żołnierzy. W swoim wpisie w mediach społecznościowych podkreślił znaczenie relacji z prezydentem Polski Karolem Nawrockim i określił decyzję jako wyraz wsparcia dla ważnego sojusznika USA.
Wiceszef polskiego MON Paweł Zalewski potwierdził po rozmowach w Pentagonie, że Polska jest gotowa ponieść koszty stworzenia pełnego zaplecza dla nowych jednostek wraz z rodzinami żołnierzy. Jak podkreślił, Warszawa chce, by obecność wojsk USA miała charakter trwały.
Spór o przyszłość NATO
Zapowiedź Trumpa nie oznacza jednak końca zmian w amerykańskiej strategii wobec Europy. Pentagon nadal planuje stopniowe ograniczanie zaangażowania wojskowego na kontynencie i przesuwanie większej części sił do regionu Indo-Pacyfiku.
Czytaj więcej
Na ostateczne informacje dotyczące rozmieszczenia wojsk amerykańskich w Europie trzeba poczekać kilka tygodni – przekazał w Tallinie Władysław Kosi...
Coraz większy sprzeciw wobec tych planów pojawia się jednak w Kongresie. Republikanie i Demokraci zarzucają administracji brak przejrzystości i pomijanie parlamentu przy podejmowaniu kluczowych decyzji dotyczących bezpieczeństwa.
Część republikańskich kongresmenów zapowiada już wpisanie do przyszłych ustaw budżetowych zapisów utrudniających dalsze redukcje amerykańskich wojsk w Europie. Obawy dotyczą przede wszystkim osłabienia NATO i sygnału, jaki mogłoby to wysłać Rosji.