Beata Szydło jest kandydatką PiS na stanowisko premiera, jednak podkreśla, że liderem Zjednoczonej Prawicy pozostaje Jarosław Kaczyński.

- Tu się nic nie zmienia. Idziemy do wyborów pod przywództwem Jarosława Kaczyńskiego, natomiast taka była decyzja kierownictwa partii, że to ja będę kandydatem - powiedziała w TVN24 Szydło.

Wiceprezes PiS odpowiedziała na pytanie o ewentualną zmianę decyzji Jarosława Kaczyńskiego w sprawie stanowiska premiera. - Jesteśmy dogadani na całą kadencję - skomentowała.

Jej zdaniem Kaczyński doprowadził do zjednoczenia prawicy. - To właśnie Jarosław Kaczyński jest gwarantem tego, że będziemy dalej tworzyli dobry program dla Polski - powiedziała . - My się doskonale uzupełniamy i doskonale się rozumiemy, tak że wszystko będzie bardzo dobrze - dodała.

Skład rządu po wyborach

Beata Szydło nie chciała zdradzić składu swojego rządu. Nazwiska kandydatów pojawią się po wygranych wyborach. - Najpierw trzeba wygrać wybory, żeby móc tworzyć rząd. My jesteśmy dzisiaj zdeterminowani, żeby to uczynić, ale przed nami jest naprawdę długa droga - powiedziała.

- Trzeba wygrać wybory, żeby pokazać drużynę. Jeżeli będę miała taki przywilej i zaszczyt tworzenia rządu, to będą w nim ludzie, którzy będą chcieli wprowadzić tę dobrą zmianę, o której mówimy - dodała.

"Gest rozpaczy Platformy"

Program gospodarczy zaprezentowany przez PiS został skrytykowany przez członków PO. Beata Szydło przypomniała, że Platforma Obywatelska w czasie dwóch kadencji trzykrotnie zmieniała budżet, bo szacunki były niedokładne. - To jest w tej chwili ze strony Platformy tylko i wyłącznie taki gest rozpaczy i mówienie o tym, że niczego nie można zrobić. Ja twierdzę, że można. Pokazaliśmy wyliczenia - oceniła ataki ze strony PO Szydło.

Wiceprezes PiS powiedziała, że bierze odpowiedzialność za program i zaprezentowane wyliczenia. Najważniejszymi punktami programu jest jej zdaniem 500 zł na dziecko, podniesienie kwoty wolnej od podatku i powrót do poprzedniego wieku emerytalnego.

Na temat ewentualnej koalicji z Pawłem Kukizem, Beata Szydło powiedziała, że jest to obecnie wielka niewiadoma. Jej zdaniem Kukiz powinien sam sobie odpowiedzieć, czego oczekuje od polityki.

- Myślę, że jeżeli jest porozumienie przy realizacji dobrego programu, to można współpracować z różnymi ludźmi, nawet z Pawłem Kukizem - powiedziała.

Szczegóły podatku bankowego

Beata Szydło ogłosiła dziś, że jednym ze źródeł finansowania programu jej partii będzie wprowadzenie podatku bankowego. Z wyliczeń PiS wynika, że budżet zyska na tym około 5 mld zł.

Wiceprezes PiS dodała w "Faktach po Faktach", że nie wszystkie instytucje finansowe będą objęte podatkiem. Zwolnione byłyby SKOK-i, fundusze emerytalne i małe banki spółdzielcze.

- Natomiast my mamy dzisiaj taki oto problem, że instytucje bankowe - ponad 60 proc. banków w Polsce - to są duże korporacje zachodnie, które mają tu oddziały, w Polsce, a ich macierzyste siedziby są poza naszym państwem - dodała Szydło.