Reklama
Rozwiń
Reklama

Kataryna: Awantura o fałszywe alarmy pokazuje, jak odwróciły się role

Stanisław Żaryn: „Kolejne osoby są ofiarami ataków, które wyglądają na spoofing. Sprawę wyjaśnia policja i prokuratura, ale (...) te działania wpisują się w próby zaogniania debaty publicznej w Polsce. (…) Dobór tych, którzy zostali zaatakowani, sugeruje, że chodzi tu o zdestabilizowanie naszego państwa”.
Służby nie powinny kalkulować wizerunkowego i politycznego ryzyka za każdym razem, gdy muszą zdecydo

Służby nie powinny kalkulować wizerunkowego i politycznego ryzyka za każdym razem, gdy muszą zdecydować o wejściu do mieszkania, w którym według anonimowego zgłoszenia na telefon zaufania ktoś właśnie podejmuje próbę samobójczą.

Foto: Adobe Stock

Niestety, ta wypowiedź byłego pełnomocnika ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej w rządzie Mateusza Morawieckiego nie jest studzącym emocje komentarzem do niedawnej serii fałszywych zgłoszeń wywołujących interwencje służb wobec prawicowych polityków i dziennikarzy, pochodzi bowiem z 2022 r., kiedy obiektami podobnych ataków byli politycy ówczesnej opozycji. „Borys nie żyje” – taką informację otrzymała żona Borysa Budki z telefonu jej męża. „Obserwuję wasz adres, znajdę cię, spalę” – to z kolei wiadomość wysłana do córki Budki przez „żartownisia” podszywającego się pod inną osobę. „Przykra” sytuacja spotkała też warszawską prokurator, do której mieszkania hakerzy ściągnęli trzy zastępy straży pożarnej anonimowym zgłoszeniem o pożarze, a potem dołożyli jeszcze wizytę policji, która otrzymała informację, że „mąż przeładował broń i chce zabić żonę”.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama