Niestety, ta wypowiedź byłego pełnomocnika ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej w rządzie Mateusza Morawieckiego nie jest studzącym emocje komentarzem do niedawnej serii fałszywych zgłoszeń wywołujących interwencje służb wobec prawicowych polityków i dziennikarzy, pochodzi bowiem z 2022 r., kiedy obiektami podobnych ataków byli politycy ówczesnej opozycji. „Borys nie żyje” – taką informację otrzymała żona Borysa Budki z telefonu jej męża. „Obserwuję wasz adres, znajdę cię, spalę” – to z kolei wiadomość wysłana do córki Budki przez „żartownisia” podszywającego się pod inną osobę. „Przykra” sytuacja spotkała też warszawską prokurator, do której mieszkania hakerzy ściągnęli trzy zastępy straży pożarnej anonimowym zgłoszeniem o pożarze, a potem dołożyli jeszcze wizytę policji, która otrzymała informację, że „mąż przeładował broń i chce zabić żonę”.