– Pan prof. Cenckiewicz będzie funkcjonował w ramach Kancelarii Prezydenta RP jako przewodniczący Rady Bezpieczeństwa i Obronności, ale także będzie doradzał prezydentowi w sprawach dotyczących bezpieczeństwa. Bo jest pełnoprawnym, dobrze wykwalifikowanym urzędnikiem państwowym, prezentującym propaństwową postawę, człowiekiem, który tydzień temu wygrał proces przed NSA, przywracający mu dostęp do informacji niejawnych. Obnażył w ten sposób bezprawne działanie rządu Donalda Tuska i bezprawne działanie służb specjalnych – oświadczył rzecznik prezydenta.

Czytaj więcej

Szef BBN Sławomir Cenckiewicz podał się do dymisji

Rafał Leśkiewicz: Prof. Sławomir Cenckiewicz wygrał proces z Donaldem Tuskiem, jego dymisja nie jest przejawem słabości

– Pragnę wyraźnie podkreślić i będę to podkreślał podczas każdej publicznej wypowiedzi, że pan Cenckiewicz wygrał w poprzednim tygodniu proces przed NSA o przywrócenie dostępu do materiałów niejawnych – mówił Leśkiewicz. – Wygrał proces, który przywrócił mu poświadczenia bezpieczeństwa bezprawnie zabrane przez służby Donalda Tuska – dodał. 

– Ten wyrok NSA nie jest respektowany. Władze rządowe robią wszystko, by podważyć ten wyrok, by podważyć decyzję niezawisłego sądu – mówił Leśkiewicz, który w dalszej części wystąpienia przekonywał, że prof. Cenckiewicz „wygrał proces z Donaldem Tuskiem (...), obnażył kłamstwa i manipulacje rządzących, wygrał z prokuraturą, wygrał ze służbami specjalnymi, wygrał z rządzącymi (...), którzy próbowali zdusić prawdę i próbowali odebrać mu dostęp do informacji niejawnych, a tym samym ograniczyć mu możliwość funkcjonowania jako szefa BBN”. 

– Pan prof. Cenckiewicz wobec tych działań, bezprawnych, wobec bezprawnego działania całego aparatu władzy kierowanego przez premiera Donalda Tuska, działań, które paraliżują działanie BBN, postanowił kierując się propaństwową postawą złożyć rezygnację ze stanowiska szefa BBN – podkreślił Leśkiewicz. – Z dniem dzisiejszym ta decyzja została przyjęta przez pana prezydenta Karola Nawrockiego – dodał. 

Nie wiem, jak wiele osób byłoby w stanie znieść to, czego doświadczył Sławomir Cenckiewicz w ciągu ostatnich dwóch lat

Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego

Leśkiewicz potwierdził też podaną wcześniej na X informację, że obowiązki prof. Cenckiewicza tymczasowo przejmuje gen. Andrzej Kowalski, dotychczasowy zastępca szefa BBN. 

– Jeśli komuś się wydaje, że ta decyzja prof. Cenckiewicza jest wyrazem słabości, poddania się tej rzeczywistości, z którą mamy teraz do czynienia, to zapewniam państwa, że każda taka osoba jest w błędzie – zaznaczył rzecznik. 

– Ta decyzja nie była podjęta ad hoc, pod wpływem emocji. Pan prof. Cenckiewicz podjął tę decyzję odpowiedzialnie, bo wie, że nie może być pretekstem do bezprawnych działań rządzących wobec prezydenta i Kancelarii Prezydenta RP – podkreślił.

Czytaj więcej

Sławomir Cenckiewicz, czyli bicz na Donalda Tuska w BBN-ie. „Innej Polski dla Ciebie nie mam”

– Nie wiem, jak wiele osób byłoby w stanie znieść to, czego doświadczył Sławomir Cenckiewicz w ciągu ostatnich dwóch lat. Publikowanie informacji na temat jego problemów zdrowotnych, leków, które przyjmuje, bezprawne grzebanie w jego życiorysie, wykorzystywanie informacji z jego ankiety bezpieczeństwa do walki politycznej. Ciągłe szczucie na prof. Cenckiewicza. Jak wielu spośród państwa byłoby w stanie znieść taką falę hejtu i nienawiści, która powstawała w gabinetach w Alejach Ujazdowskich – mówił Leśkiewicz w późniejszej odpowiedzi na pytania dziennikarzy. 

Sprawa poświadczenia bezpieczeństwa Sławomira Cenckiewicza

Ustępujący szef BBN nawiązał do wyroku NSA z 15 kwietnia. NSA oddalił wówczas skargi kasacyjne prezesa Rady Ministrów od wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 17 czerwca 2025 r., które dotyczyły decyzji o cofnięciu poświadczeń bezpieczeństwa w zakresie dostępu do informacji niejawnych.

W lipcu 2024 r. szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Jarosław Stróżyk, po przeprowadzeniu kontrolnego postępowania sprawdzającego, cofnął Sławomirowi Cenckiewiczowi poświadczenie bezpieczeństwa z 2021 r., dotyczące dostępu do wszystkich klauzul informacji niejawnych. Mimo to rok później prezydent Karol Nawrocki mianował Cenckiewicza na szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego – to funkcja, w której dostęp do państwowych tajemnic jest kluczowy.

„Rzeczpospolita” ujawniła, że powodem odebrania poświadczenia miało być to, że w tzw. ankiecie bezpieczeństwa osobowego z 2021 r. Cenckiewicz miał „zataić” przed tą służbą pewne informacje, co miało sugerować, że nie daje on „rękojmi zachowania tajemnicy”. Organ drugiej instancji (Prezes Rady Ministrów, czyli premier Donald Tusk) utrzymał decyzję szefa SKW.

Sławomir Cenckiewicz w listopadzie 2024 r. zaskarżył decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który w czerwcu 2025 r. wydał postanowienie korzystne dla szefa BBN. W sierpniu 2025 r. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów wniosła do Naczelnego Sądu Administracyjnego skargi kasacyjne od wyroków WSA. Po wyroku NSA rządzący poinformowali, że nie oznacza on automatycznego odzyskania dostępu do informacji niejawnych przez Cenckiewicza. Szef BBN miał przejść po raz kolejny postępowanie sprawdzające – o czym pisze zresztą w oświadczeniu. „Po blisko dwóch latach mojej walki przed sądami, pomimo klęski przed NSA, ekipa Tuska usiłuje zafundować mi znów to samo bezprawie z tym samym Jarosławem Stróżykiem z WSI w roli weryfikatora mojego dostępu do informacji niejawnych – stare/nowe postępowanie kontrolne, którego efekt przesądził już funkcjonariusz ORMO na portalu X, drugie odebranie poświadczenia bezpieczeństwa, odwołanie od decyzji SKW do Tuska, zaskarżenie decyzji do WSA i ewentualnie do NSA” – czytamy we wpisie Cenckiewicza. „Ale wygrana wojna rozstrzyga o racji – a ta jest ostatecznie po mojej stronie!” – dodał.