Reklama

Ukryte życie partyjne. Dlaczego politycy zakładają stowarzyszenia

– Jeżeli partie nie mają masowego charakteru, degenerują się. Brakuje im tlenu, a więc nowych osób. I na to stowarzyszenie nie pomoże – mówi Jakub Wygnański, prezes Fundacji Pracownia Badań i Innowacji Społecznych „Stocznia”. Patent na „stowarzyszenie” może być także próbą obejścia problemu partii wodzowskiej.
Mateusz Morawiecki

Mateusz Morawiecki

Foto: PAP/Jarek Praszkiewicz

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego politycy decydują się na tworzenie stowarzyszeń zamiast partii politycznych.
  • Jakie zagrożenia dla organizacji społecznych i życia publicznego niesie ten trend.
  • W jaki sposób eksperci oceniają rolę stowarzyszeń w kontekście działalności politycznej.
  • Jakie są kluczowe różnice między funkcjonowaniem stowarzyszeń a partii w polskim systemie politycznym.
  • Co to zjawisko mówi o kondycji współczesnych partii politycznych w Polsce.
Pozostało jeszcze 93% artykułu

Mateusz Morawiecki ze swoim Rozwojem Plus nie jest pierwszy, który zaprzągł stowarzyszenie do politycznych potrzeb. Stowarzyszeniem była „Wiosna” Roberta Biedronia. Zaczynał tak – z Polską 2050 – Szymon Hołownia. Z kolei Paulina Matysiak, będąc posłanką Razem, stworzyła z politykiem PiS Marcinem Horałą stowarzyszenie Tak dla Rozwoju. Swój ruch – OdNowa – ma również związany z PiS Marcin Ociepa. Dlaczego politycy chętnie korzystają z szyldu organizacji społecznych i w jaki sposób może to wpłynąć na III sektor? 

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama