Podczas przesłuchania w Izbie Reprezentantów w piątek, 17 kwietnia, sekretarz zdrowia w administracji Donalda Trumpa, Robert F. Kennedy, był pytany, czy martwi się o zdrowie psychiczne prezydenta, w kontekście jego postów z groźbami zniszczenia cywilizacji Iranu, kraju liczącego ponad 90 milionów mieszkańców oraz innych wpisów, które wywołały oskarżenia o bluźnierstwo i brak wrażliwości religijnej.

Chodzi o wpis Donalda Trumpa na platformie Truth Social z 7 kwietnia, w którym grozi Iranowi zagładą. „Cała cywilizacja zginie dziś w nocy i nigdy się nie odrodzi. Nie chcę, żeby to się stało, ale prawdopodobnie się stanie” – napisał Trump. W jednym z kolejnych postów, z ostrą krytyką papieża, prezydent zamieścił grafikę wygenerowaną przez AI, przedstawiającą go jako Jezusa (później tłumaczył, że występował na niej jako lekarz), a w jeszcze kolejnym – obejmującego go Jezusa. 

Czytaj więcej

Donald Trump chce przejąć kontrolę nad wyborami

Robert F. Kennedy tłumaczy: Prezydent jest negocjatorem

Podczas przesłuchania w Izbie Reprezentantów kongresmen z Kalifornii, Mark Takano, zapytał, czy Trump powinien „poddać się ocenie stanu psychicznego i stabilności emocjonalnej”, czy też zostać usunięty z urzędu przez swój gabinet na mocy 25. poprawki do konstytucji – scenariusz, o którym sam prezydent wspominał.

– Absolutnie nie – powiedział Kennedy, argumentując, że Trump jest „geniuszem” w stosunkach międzynarodowych i „najlepszym negocjatorem biznesowym, jakiego kiedykolwiek mieliśmy na stanowisku prezydenta”.

Czytaj więcej

Polityczna burza w USA. Groźby wobec Iranu mogą kosztować Trumpa prezydenturę

Później Kennedy wskazał na ostatni wers wpisu Trumpa z 7 kwietnia w Truth Social, w którym groził, że „cała cywilizacja zginie dziś w nocy i nigdy nie zostanie przywrócona” w trakcie negocjacji o zawieszeniu broni z Iranem. Trump zakończył tę wiadomość słowami: „Niech Bóg błogosławi Wielkiemu Narodowi Iranu!”.

– Było jasne, że wysyłał on zniuansowany komunikat. Wysyłał mułłom przesłanie brutalnej siły i przemocy, aby zachęcić ich do zmiany, ale także przesłanie miłości i współczucia dla narodu irańskiego – mówił Kennedy. –  Można więc na to spojrzeć i powiedzieć: „Och, to szaleństwo, że wygłasza takie groźby”. Ale on jest negocjatorem. On umie się targować – kontynuował. 

Skonfrontowany z tymi postami, Kennedy stwierdził, że „nie było prezydenta o większym rozsądku” i nazwał Trumpa „najbardziej stabilnym”.

Czytaj więcej

Źle się dzieje w MAGA. Trump usłyszał: „Czas odstawić dziadka do domu”

Donald Trump: Nie chcę, aby prezydentem był ktoś głupi

Trump regularnie wyśmiewał swoich przeciwników politycznych i krytyków, nazywając ich szaleńcami lub głupcami. W ostatnich tygodniach nazwał gubernatora Kalifornii Gavina Newsoma „głupim człowiekiem”, wspominając o jego dysleksji, byłemu prezydentowi Joe Bidenowi i byłej wiceprezydent Kamali Harris zarzucił „niskie IQ”.

Czytaj więcej

Biały Dom ucina spekulacje i ujawnia wyniki rezonansu Donalda Trumpa

– Nie chcę, żeby prezydentem był ktoś głupi. Wiecie, powiem to od razu, bo żadna prasa nigdy o tym nie donosi: jestem jedynym prezydentem, który kiedykolwiek przeszedł test poznawczy. Przeszedłem go trzy razy – powiedział Trump podczas posiedzenia gabinetu 26 marca. – To naprawdę bardzo trudny test dla wielu osób. Dla mnie nie był trudny.