Wybory na Węgrzech. Relacja na żywo

Węgierska komisja wyborcza (Narodowe Biuro Wyborcze) podała przed godz. 4:00 w poniedziałek czasu polskiego, że wybory parlamentarne na Węgrzech wygrała Tisza. Z najnowszych danych wynika, że partia, której przewodniczącym jest europoseł Péter Magyar, zdobyła 53,06 proc. głosów i wyprzedziła rządzący Fidesz Viktora Orbána (38,43 proc.).

Łączne wyniki wyborów z okręgów jednomandatowych oraz głosowania na listy krajowe pokazują, że w nowym węgierskim parlamencie Tisza będzie miała większość konstytucyjną (ugrupowanie Magyara ma zdobyć 138 na 199 mandatów), zaś Fidesz po 16 latach rządów przejdzie do opozycji (55 miejsc w Zgromadzeniu Narodowym).

Czytaj więcej

Wyniki wyborów na Węgrzech. 53 proc. dla Tiszy. Péter Magyar: Dokonaliście cudu

Wybory na Węgrzech. Wyniki pokazują, że Mi Hazánk utrzymała poparcie

Prawie pełne wyniki pokazują, że w nowym węgierskim parlamencie znajdą się przedstawiciele trzech formacji – wyborcy udzielili poparcia także sześciu kandydatom prawicowej partii Mi Hazánk. Co to za ugrupowanie?

Mi Hazánk (Ruch Naszej Ojczyzny) to prawicowa partia, na czele której stoi László Toroczkai. Jeśli obecnie znane wyniki wyborów potwierdzą się, będzie to oznaczało, że Mi Hazánk utrzymała stan posiadania w Zgromadzeniu Narodowym – w 2022 r. partia wprowadziła do parlamentu sześciu deputowanych, zdobywając 332 487 głosów (5,88 proc.).

W wyborach z 12 kwietnia na kandydatów Ruchu Naszej Ojczyzny na listach krajowych (na Węgrzech obowiązuje mieszana ordynacja wyborcza) zagłosowało 341 tys. Węgrów, nieco więcej niż cztery lata wcześniej.

Liderzy Mi Hazánk, László Toroczkai i Dóra Dúró, podczas spotkania z wyborcami

Liderzy Mi Hazánk, László Toroczkai i Dóra Dúró, podczas spotkania z wyborcami

Foto: REUTERS/Elisabeth Mandl

Mi Hazánk to ugrupowanie antykomunistyczne, sprzeciwiające się rosnącej roli Unii Europejskiej i ograniczaniu suwerenności państw członkowskich UE. Politycy partii László Toroczkaia opowiadają się także przeciw masowemu napływowi imigrantów do Węgier i Unii Europejskiej.

Program partii Mi Hazánk

Ruch Naszej Ojczyzny powstał w 2018 r. po tym, jak Toroczkai przegrał walkę o władzę w prawicowym ugrupowaniu Jobbik, którego był wiceprzewodniczącym. Do rozłamu w tej partii doszło, gdy część jej członków uznała, że uznawana za radykalną formacja staje się zbyt centrowa. Kilka miesięcy po swym założeniu Mi Hazánk utworzyła frakcję w Zgromadzeniu Narodowym (jej szeregi zasiliło trzech dotychczasowych posłów).

W wyborach z 12 kwietnia 2026 r. Jobbikowi nie udało się zarejestrować listy krajowej.

Czytaj więcej

Viktor Orbán żegna się z władzą. Europa wysyła gratulacje Péterowi Magyarowi

Politycy Mi Hazánk sprzeciwiają się m.in. przystąpieniu Ukrainy do Unii Europejskiej. Pod koniec 2023 r. wiceszef partii Dávid Dócs mówił, że rolnictwo na Węgrzech w znaczący sposób ucierpiało z powodu niekontrolowanego napływu towarów rolnych z Ukrainy. Powołując się m.in. na sytuację na rynku przewozów deputowany przekonywał, że Ukraina zaszkodziła unijnej gospodarce, choć nie należy do Wspólnoty. Zdaniem węgierskiej prawicy, akcesja Ukrainy będzie miała negatywny wpływ na liczne sektory unijnej gospodarki.

László Toroczkai, wójt gminy Ásotthalom, w 2015 r. był pomysłodawcą zbudowania ogrodzenia wzdłuż południowej granicy Węgier, którego celem było zatrzymanie fali migrantów przekraczających nielegalnie granicę węgiersko-serbską.

Kontrola granic, niezależność gospodarcza, ochrona przyrody

Mi Hazánk opowiada się za większą kontrolą granic, a także za wspieraniem węgierskiej przedsiębiorczości oraz ochroną tradycyjnych wartości. Przed wyborami lider partii deklarował, że nie wejdzie ona w koalicję z żadną z głównych sił politycznych.

Czytaj więcej

Nowy sondaż partyjny: PiS i Grzegorz Braun w górę, Konfederacja w dół

Zdaniem Mi Hazánk, dla Węgier korzystna byłaby niezależność gospodarcza, a krokiem do jej zapewnienia byłoby stworzenie setek małych i dużych zakładów przetwórstwa spożywczego, a także nowy program podziału gruntów rolnych, faworyzujący młodych Węgrów. Politycznie partia opowiada się za lustracją i rozliczeniem władz z czasów komunizmu, a także objęcia ich zakazem pełnienia funkcji publicznych.

Politycy ugrupowania deklarują chęć walki z korupcją (chcą powołania specjalnej prokuratury w tym celu) oraz przedstawiają się jako „wyjątkowa partia zielonych” (László Toroczkai mówił, że kto nie chce chronić środowiska naturalnego kraju, ten nie może kochać swojej ojczyzny).

Mi Hazánk opowiada się również za przywróceniem kary śmierci oraz powszechnego poboru do wojska.

W Polsce kontakty z przedstawicielami Mi Hazánk utrzymują politycy prawicowych partii parlamentarnych, Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna.

Reprezentanci młodzieżówki Mi Hazánk biorą co roku udział w Marszu Niepodległości w Warszawie.