– Program, który dzisiaj proponujemy, jest programem poddanym konsultacjom społecznym. To program, który ma być programem sprawiedliwym – 500 zł ma być przeznaczone na każdego mieszkańca z – jak to się mówi – floor i cap, czyli podłoga i sufit – powiedział Morawiecki. – Podłogą jest co najmniej pięciomilionowy budżet na każdą gminę. A sufitem jest ten mechanizm, który wyrównuje dzisiejsze przewagi wielkich miast względem miast średniej wielkości, czyli sufit na poziomie 100 milionów złotych na rok […] na daną jednostkę samorządu terytorialnego – wyjaśnił. – W przeciwnym razie Warszawa czy najbogatsze województwo otrzymywałyby miliardy bez tego procesu wyrównawczego, czyli bez tej podłogi, bez tego sufitu – dodał.
Czytaj więcej
Wizyty polityków PiS w Budapeszcie nie są dyplomatycznym przypadkiem, lecz symbolem politycznego przesunięcia. Viktor Orbán blokuje wsparcie dla Uk...
Zdaniem Mateusza Morawieckiego przyszedł czas na nowe „500+”. Co dokładnie ma na myśli były premier?
– To „samorządowe” 500 zł na każdego mieszkańca co roku, z zastrzeżeniem – dla małych gmin pula wyniesie minimum 5 mln zł rocznie, a dla dużych miast maksymalnie 100 mln zł rocznie – powiedział. Jak podkreślił były premier, ma być to przedsięwzięcie „z gwarancją finansowania na lata, aby samorządy mogły planować rozwój bez strachu”. Inicjatywa miałaby sprawić, że – jak zaznaczył Morawiecki – każda gmina będzie wiedziała z góry, ile otrzyma na rozwój i inwestycje.
Pieniądze nie mają być bezpośrednio wypłacane mieszkańcom, a przeznaczone na inwestycje – na budowę dróg, kanalizacji, oświetlenia gminnego, rozwój transportu czy szkoły i przedszkola.
Czytaj więcej
Jarosław Kaczyński odsunął w czasie rozłam w partii, ale wciąż jest ona targana konfliktami. Frakcje dostały od prezesa rozkaz, żeby przestać zwalc...
Morawiecki o pieniądzach „na inwestycje najbliżej Polaków”
Jak stwierdził Morawiecki, Polska za rządów PiS była „jednym wielkim placem budowy”. – Wychodziliśmy z założenia, że musi rozwijać się równomiernie. Dziś mój następca zatrzymał program wsparcia inwestycji samorządowych. Wrócił do systematyki, w której nowe zasady finansowania samorządów faworyzują duże miasta – zaznaczył polityk, mówiąc o Donaldzie Tusku.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Zdaniem byłego premiera to pieniądze „na inwestycje najbliżej Polaków”. Jak podkreślił, „sztuka zarządzania sprawiedliwym rozwojem” polega na tym, by dostrzegać udział również mniejszych ośrodków. – Chodzi o to, by przedsiębiorca lokalny dawał pracę lokalnym mieszkańcom, wtedy machina kręci się we właściwym kierunku. Obecny rząd zatrzymał ten program, to zła decyzja – stwierdził.