Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki odniósł się w rozmowie z Polsat News do tekstu „Rzeczpospolitej”, z którego wynika między innymi, że Waszyngton sugeruje, by jedna z polskich baterii systemu Patriot została przerzucona na Bliski Wschód. 

USA chcą, by Polska rozważyła przerzucenie jednej z naszych baterii systemu Patriot na Bliski Wschód?

– Ja nic na ten temat nie wiem, natomiast tutaj musi być wniosek, inicjatywa ze strony rządu. To on każdorazowo w takim przypadku – gdzie polskie siły zbrojne miałyby być użyte poza granicami kraju – musi wystąpić do prezydenta z odpowiednim wnioskiem, czyli zainicjować całą procedurę. Następnie przechodzi to przez następne instytucje – BBN, Kancelarię, wraca do kontrasygnaty premiera, a później ewentualnie jest podpis prezydenta. Ja w tym zakresie nie mam żadnej wiedzy, żeby taka procedura się rozpoczęła – powiedział Bogucki. 

W sobotę 28 marca prezydent Karol Nawrocki wziął udział w konferencji CPAC USA 2026, która odbyła się w Teksasie. To największa i najważniejsza coroczna konferencja konserwatystów w Stanach Zjednoczonych. – Pan prezydent wrócił wczoraj z USA i wczoraj nie miałem możliwości, żeby z nim porozmawiać. Dziś będziemy rozmawiać o wielu sprawach, między innymi o ustawach, bo one przecież czekają do podpisu – przyznał szef Kancelarii Prezydenta. –  Nie wiem jakie były ustalenia, ale wiemy, że to była konferencja dotycząca szerokiego ruchu konserwatywnego, prawicowego w Ameryce i na świecie. Nie było tam takich spotkań, które pewnie dotyczyłyby tego, ale to tylko moje domysły, bo nie rozmawiałem jeszcze z prezydentem. Tak, jak mówię – tutaj inicjatywa jest po stronie rządu, MON-u. Zawsze się to tak odbywało – dodał w rozmowie z Polsat News.

– Przypominam że jesteśmy bardzo lojalnym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych, krajem przygranicznym wschodniej flanki NATO, wschodniej granicy UE. My się ze swoich zobowiązań sojuszniczych w tym zakresie wywiązujemy – powiedział Zbigniew Bogucki. – Mamy bardzo duże obciążenia, choćby jeśli chodzi o dozbrajanie polskiej armii, o to, co się dzieje na granicy z Białorusią. To są wyzwania, które stoją przed polską armią. Myślę, że Amerykanie widzą, jak ogromne jest zaangażowanie Polski na wschodniej flance NATO. Ja nie mam wiedzy, żeby było to do nas kierowane, żadna taka oficjalna informacja do tej pory nie wpłynęła – dodał 

Czytaj więcej

USA chcą pomocy Polski na Bliskim Wschodzie

Zbigniew Bogucki: Prezydent Nawrocki wiele zrobił bez rządu, a czasem nawet mimo rządu

Z tekstu „Rzeczpospolitej” wynikało również, że możemy się spodziewać się także opóźnień w kolejnych dostawach uzbrojenia. 

– Jeżeli patrzymy na to, co działo się najpierw w Wenezueli i teraz to, co się dzieje w Iranie, to widzimy siłę technologii armii amerykańskiej. Nie ma dziś lepszej technologicznie armii niż armia USA – zaznaczył Zbigniew Bogucki. – Jeśli chcemy sprostać wyzwaniom przyszłości, odpierać zagrożenia i być bezpieczni, musimy korzystać z najlepszego sprzętu. Sprzęt warto kupić nie tylko przez jego ilość, ale też przez jego jakość i faktyczną możliwość bojową. A ona jest za oceanem – zauważył 

Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki odniósł się także do słów Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz – minister funduszy i polityki regionalnej – która zwróciła uwagę, że warto zadbać o polską zbrojeniówkę, a nie amerykańską. – Myślę że gdyby pani minister pracowała w swoim resorcie w sposób intensywny, to by wyposażyła pana prezydenta w odpowiednią agendę różnego rodzaju kwestii, które prezydent mógłby – biorąc pod uwagę jego znakomite relacje z USA i Donaldem Trumpem – przeforsować. Ale ten rząd nie wypracowuje takich rozwiązań i nie daje takich propozycji – podkreślił Bogucki. – To nie jest tak, że prezydent działa sam w jakiejś próżni. Tutaj ta siła powinna być – ale jej nie ma – po stronie rządu. Pan prezydent tam, gdzie ma możliwości działania – choćby rozmowy o G20 – to te kwestie załatwił. Jeśli chodzi o obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce – żeby ich liczba nie była zmniejszona – to to załatwił. Jeżeli chodzi o Polskę jako o plan wielkiego hubu gazowego, także ustalił to z Donaldem Trumpem. Prezydent to zrobił bez rządu, a czasem nawet mimo rządu. Ale jeśli chodzi o szczegółowe kontrakty, to one powinny być realizowane we współpracy z rządem, a on się jakoś do tego nie kwapi – dodał 

Czytaj więcej

Karol Nawrocki na CPAC w Teksasie krytykuje Rosję i Unię Europejską

USA chcą pomocy Polski na Bliskim Wschodzie?

Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, z powodu irańskich ataków odwetowych, Amerykanie w nieoficjalnych rozmowach z przedstawicielami Polski zasugerowali, byśmy rozważyli przerzucenie na Bliski Wschód jednej z naszych baterii systemu Patriot. Pojawiło się także sondowanie dotyczące ewentualnego przekazania pocisków PAC-3 MSE, które już zostały dostarczone Polsce i są własnością Wojska Polskiego.

Wojsko Polskie ma dwie baterie systemu Patriot, w skład których wchodzi m.in. 16 wyrzutni. Pełną gotowość operacyjną osiągną pod koniec 2025 r. To sprzęt, który pozwala na zestrzelenie pocisków czy samolotów przeciwnika z odległości nawet 100 km. Z tych wyrzutni mogą być wystrzeliwane m.in. pociski PAC-3 MSE, których przy okazji zawartego w 2019 r. kontraktu zamówiliśmy ok. 200. Większość z nich jest już w Polsce.

Od 2027 r. powinny się rozpocząć dostawy kolejnych sześciu baterii, które zakontraktowaliśmy jesienią 2023 r. Wówczas zamówiliśmy także ok. 600 pocisków PAC-3. Te dostawy się jeszcze nie rozpoczęły.

Jak pisał Maciej Miłosz, problem w tym, że po amerykańsko-izraelskim ataku na Iran, system do obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej Patriot, a szczególnie jego „efektory”, czyli pociski, którymi się strzela, zaczął być wykorzystywany na masową skalę.