Mariusz Błaszczak, wicepremier i szef MON w rządzie Mateusza Morawieckiego został w poniedziałek w Radiu Zet zapytany, czy PiS rozważa wymianę kandydata na premiera. – Nie będziemy wymieniać na lepszy model, poprawia notowania PiS – odparł. 

Pytany o „efekt Czarnka” szef klubu PiS powiedział, że widać to na spotkaniach. – Widać ożywienie, ludzie przychodzą tłumnie – stwierdził. 

Czytaj więcej

„Efekt Czarnka” uratuje PiS? Ponad połowa badanych nie ma złudzeń

Mariusz Błaszczak: wzrost notowań dla PiS widać w wewnętrznych sondażach

Były minister obrony ujawnił też, że wzrost poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości widać w wewnętrznych sondażach. – Kolejny raz prezes Jarosław Kaczyński wiedział, co robi, zgłaszając profesora Przemysława Czarnka – ocenił Błaszczak. Według niego wzrost notowań PiS jest „spory” i wynosi kilka punktów procentowych.

Z opublikowanego w poniedziałek sondażu zaufania IBRiS dla Onetu wynika, że sam Przemysław Czarnek zyskał 2,2 pkt. proc. w porównaniu z ostatnim pomiarem w czerwcu 2025 r. 

Z ostatniego sondażu przeprowadzonego przez IBRiS dla „Rzeczpospolitej” wynika, że PiS może liczyć na poparcie 22,1 proc. badanych. KO uzyskała w tym sondażu 30,1 proc. głosów. Konfederacja uzyskała 13,8 proc. wskazań, zaś Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna – 9,2 proc. To oznacza, że bez Konfederacji stworzenie większościowego rządu może być niemożliwe. 

Czytaj więcej

Sondaż: Polacy podzieleni w kwestii przyszłej koalicji z Konfederacją

Z kolei z wyników sondażu IBRiS dla Polsat News wykonanego 13–15 marca 2026 r. wynika, że to Koalicja Obywatelska zwiększyła przewagę nad PiS. Największy wzrost odnotowało jednak ugrupowanie Grzegorza Brauna, Konfederacja Korony Polskiej. 

Mariusz Błaszczak przestrzega przed Grzegorzem Braunem

Błaszczak ostrzegł przed oddaniem głosu na Konfederację Korony Polskiej Grzegorza Brauna. – Oddanie głosu na Brauna oznacza władzę dla Donalda Tuska – przekonywał Mariusz Błaszczak.

Przemysław Czarnek został kandydatem na premiera PiS, który ma poprowadzić partię do zwycięstwa w wyborach parlamentarnych w 2027 r.

Czytaj więcej

Przemysław Czarnek: nie ma już „harcerzy” i „maślarzy”, potrzebni są wszyscy

W ostatnim czasie media donosiły o wewnętrznych sporach w Prawie i Sprawiedliwości. Dochodzić miało do tarć między frakcjami „maślarzy” i „harcerzy”, czyli przeciwnikami i zwolennikami Mateusza Morawieckiego, który stał na czele rządu w latach 2017–2023. Do frakcji „maślarzy” zaliczani są m.in. Przemysław Czarnek, Jacek Sasin i Patryk Jaki, zaś wśród „harcerzy” wymieniani są bliscy współpracownicy byłego premiera, m.in. Michał Dworczyk i Piotr Müller (obaj zasiadają w Parlamencie Europejskim).

Poseł od momentu ogłoszenia jest aktywny w mediach i przestrzeni publicznej. Przemysław Czarnek ogłosił również koniec z podziałem frakcyjnym w PiS. - Nie ma już „maślarzy”, nie ma już „harcerzy”, jest jedna wielka frakcja prezesa Jarosława Kaczyńskiego, wielkiego PiS-u, który idzie po zwycięstwo”. – Potrzebni są wszyscy, potrzebny jest Czarnek, potrzebny jest Bocheński, potrzebny jest Mateusz Morawiecki ze swoją wielką wiedzą i doświadczeniem zarządzania państwem – przekonywał w rozmowie z TV Republika.