Z tego artykułu się dowiesz:
- Jak długo USA planują utrzymywać kontrolę nad Wenezuelą według Donalda Trumpa?
- W jaki sposób obecne władze Wenezueli współpracują z administracją amerykańską?
- Jakie są plany USA dotyczące odbudowy przemysłu naftowego w Wenezueli?
Na pytanie, jak długo ma potrwać kontrola USA nad Wenezuelą Trump odparł: „Czas pokaże”. Dopytywany, czy będą to trzy miesiące, pół roku, rok czy może dłużej, Trump odparł: „Powiedziałbym, że znacznie dłużej”.
Donald Trump o władzach Wenezueli: Dają nam wszystko, co naszym zdaniem jest niezbędne
Prezydent USA mówił też, że obecne władze kraju, czyli przedstawiciele administracji Nicolása Maduro, który został pojmany przez amerykańskich komandosów w czasie operacji wojskowej USA w Wenezueli w nocy z 2 na 3 stycznia, spełniają wszystkie życzenia Waszyngtonu. – Dają nam wszystko, co naszym zdaniem jest niezbędne – mówił o obecnych władzach Wenezueli Trump. Obowiązki prezydenta Wenezueli, po pojmaniu przez Amerykanów Maduro, pełni wiceprezydent w jego administracji, Delcy Rodriguez. Amerykańska administracja już kilka miesięcy temu miała uznać ją za pragmatyczkę, z którą będzie w stanie się porozumieć.
Czytaj więcej
Administracja Donalda Trumpa miała ostrzec szefa MSW Wenezueli, Diosdado Cabello, że może stać się celem dla Stanów Zjednoczonych, jeśli nie pomoże...
Trump zapowiedział, że USA odbudują Wenezuelę „w opłacalny sposób”. – Zamierzamy wykorzystać ropę i zamierzamy zabierać ropę. Doprowadzimy do obniżenia ceny ropy i przekażemy pieniądze Wenezueli, których ona desperacko potrzebuje – mówił. „WSJ” napisał, powołując się na źródła w administracji Trumpa, że amerykański prezydent, dzięki uzyskaniu kontroli nad wydobyciem ropy w Wenezueli, chce doprowadzić do trwałego obniżenia jej ceny do poziomu 50 dolarów za baryłkę.
Prezydent USA nie chciał wyjaśnić, dlaczego po interwencji w Wenezueli zdecydował się uznać Delcy Rodriguez za nową przywódczynię kraju, zamiast przekazać władzę Maríi Corinie Machado, liderce wenezuelskiej opozycji, laureatce Pokojowej Nagrody Nobla w 2025 roku lub Edmundo Gonzalezowi, kandydatowi opozycji w wyborach prezydenckich w 2024 roku, którego USA uznały za zwycięzcę sfałszowanych przez Maduro wyborów. Wcześniej Trump mówił, że Machado nie ma poparcia w kraju. USA miały obawiać się, że przekazanie władzy opozycji doprowadzi do destabilizacji i chaosu w Wenezueli, a także pociągnie za sobą próbę puczu któregoś z przedstawicieli administracji Maduro, co mogłoby utrudnić wydobycie ropy z bogatych wenezuelskich zasobów (Wenezuela posiada największe znane zasoby ropy naftowej na świecie).
Nicolás Maduro - najważniejsze daty
Donald Trump: Nie powiem, kiedy mogę się zdecydować na wysłanie żołnierzy do Wenezueli
Trump nie chciał też mówić, czy rozmawiał z Delcy Rodriguez. Ujawnił jednak, że sekretarz stanu Marco Rubio rozmawia z wiceprezydent Wenezueli „cały czas”. – Jesteśmy w stałym kontakcie z nią i jej administracją – dodał.
Trump nie wykluczył, że w przyszłości uda się do Wenezueli
Prezydent USA nie chciał składać żadnych deklaracji dotyczących tego, kiedy w Wenezueli miałyby odbyć się wybory. Mówił natomiast, że zaczął już zarabiać pieniądze dla USA dzięki objętej sankcjami ropie z Wenezueli, która trafi do Stanów Zjednoczonych. We wtorek Trump ogłosił, że Wenezuela zgodziła się przekazać USA 30-50 mln baryłek ropy naftowej (prawdopodobnie chodzi o ropę, która pierwotnie miała trafić do Chin). Jednocześnie Trump stwierdził, że miną lata, nim uda się w pełni odbudować podupadły wenezuelski przemysł naftowy.
Na pytanie, co mogłoby sprawić, że zdecyduje się na wysłanie do Wenezueli amerykańskich żołnierzy, Trump odpowiedział: „Nie chcę tego mówić”. Dopytywany, czy wyśle wojska USA do Wenezueli, jeśli tamtejsza administracja będzie blokować USA dostęp do ropy lub gdy odmówi zerwania związków z Rosją i Chinami, czego domaga się Waszyngton, Trump stwierdził: „Nie mogę na to odpowiedzieć (...)”. Dodał jednak, że obecne władze Wenezueli „traktują USA z wielkim szacunkiem”. Podkreślił, że członkowie administracji Maduro współpracują z USA pomimo „publicznych, wrogich wypowiedzi”.
Trump nie wykluczył, że w przyszłości uda się do Wenezueli. – Sądzę że w pewnym momencie będzie to bezpieczne – stwierdził.