Amerykański dziennik ujawnił, powołując się na swe źródła, że na początku tygodnia szef Pentagonu wydał polecenie, zgodnie z którym prawie wszyscy najwyżsi rangą wojskowi Stanów Zjednoczonych służący w placówkach na całym świecie (od stopnia generała brygady wzwyż i ich odpowiednicy w marynarce wojennej) muszą stawić się w przyszłym tygodniu w bazie Korpusu Piechoty Morskiej Quantico w pobliżu miejscowości Triangle w stanie Wirginia.
Z tekstu wynika, że na wezwanie stawić się mają także dowódcy ze stref konfliktów oraz ci stacjonujący w Europie, na Bliskim Wschodzie czy w regionie Azji i Pacyfiku. Polecenie nie dotyczy oficerów sztabowych.
Czytaj więcej
Stany Zjednoczone kierują 10 myśliwców piątej generacji F-35 do Portoryko. Myśliwce mają prowadzić działania przeciwko kartelom narkotykowym - poda...
Pentagon wzywa najwyższych rangą amerykańskich wojskowych do Wirginii. Powodów nie podano
Rzecznik Pentagonu Sean Parnell potwierdził, że na początku przyszłego tygodnia sekretarz obrony USA Pete Hegseth zwróci się do najwyższych rangą dowódców wojskowych. „Washington Post” zaznaczył, że rzecznik odmówił podania dalszych szczegółów.
W tekście napisano, że żaden z informatorów dziennika nie pamiętał, by jakikolwiek sekretarz obrony wzywał w ten sposób tak dużą liczbę najważniejszych wojskowych. – Ludzie są bardzo zaniepokojeni, nie wiedzą, co to oznacza – powiedział jeden z rozmówców „Washington Post”.
Inny informator gazety stwierdził, że wezwanie najwyższych rangą dowódców na spotkanie jest bezprecedensowe i alarmujące. – Nie wzywa się oficerów dowodzących ludźmi i światową siłą poza Waszyngton i nie mówi im, dlaczego – powiedział rozmówca „Washington Post”.
Od lewej: sekretarz stanu USA Marco Rubio, sekretarz obrony Pete Hegseth, prezydent Donald Trump, wiceprezydent J.D. Vance
Według niektórych rozmówców dziennika, możliwe, że spotkanie Pete'a Hegsetha z najwyższymi rangą oficerami będzie dotyczyć nowej strategii obrony narodowej, która jest przygotowywana, a która ma kłaść większy nacisk na obronę Stanów Zjednoczonych kosztem konkurowania z Chinami.
Możliwe także, że rozmowy będą dotyczyć zwolnień – spotkanie zostało zwołane kilka miesięcy po tym, jak zespół Hegsetha ogłosił plany konsolidacji najwyższego dowództwa. Obecnie służbę pełni ok. 800 amerykańskich generałów i admirałów.