Marsz Trzaskowskiego rozpoczął się o godzinie 12:00 na placu Bankowym, a następnie przeszedł ulicą Marszałkowską przez rondo Dmowskiego na plac Konstytucji. Uczestnicy marszu Nawrockiego wyruszyli z ronda de Gaulle’a, przemierzając Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście, by dotrzeć na plac Zamkowy.

Organizatorzy obu wydarzeń zapowiadali udział dziesiątek tysięcy osób, a władze miasta wprowadziły zmiany w komunikacji, w tym zamknięcia ulic i dodatkowe kursy metra.

Marsze Karola Nawrockiego i Rafała Trzaskowskiego w Warszawie. Przemówienia i uczestnicy

Podczas Wielkiego Marszu Patriotów przemawiali m.in. Rafał Trzaskowski, premier Donald Tusk oraz nowo wybrany prezydent Rumunii Nicusor Dan. Trzaskowski podkreślał, że „Polska wygra, gdy będziemy zdolni do rozmowy”, a Tusk mówił: „Wierzę w Polskę, wierzę w was. Wierzę w Polskę, którą widzi cała Europa”.

Na Marszu za Polską głos zabrał Karol Nawrocki, który deklarował, że „nadchodzi Polska ambitna i bezpieczna”. Wśród uczestników byli także m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński czy były premier Mateusz Morawiecki. Ten ostatni przekonywał, że „Karol Nawrocki to szansa na pojednanie między Polakami”.

Niedzielne marsze w Warszawie. Frekwencja i incydenty

Według nieoficjalnych doniesień „Gazety Wyborczej”, w marszu Trzaskowskiego wzięło udział około 140 tysięcy osób, a w marszu Nawrockiego – 50 tysięcy. Z wyliczeń Onetu wynika natomiast, że pierwsze z tych wydarzeń zgromadziło 130-160 tys. uczestników, a drugie – nawet ponad 70 tys. Z kolei Telewizja Republika przekonywała, że w Marszu za Polską wzięło udział ponad 200 tys. osób. Doniesienia te nie zostały potwierdzone oficjalnie przez służby.

Podczas wydarzeń doszło do pojedynczych incydentów, m.in. aktywiści Extinction Rebellion zablokowali na krótko trasę marszu Nawrockiego, nie zgadzając się na – jak tłumaczyli – „wykrzykiwanie populistycznych haseł o przyszłości energetyki opartej na węglu, odrzucanie polityki energetycznej Europy, czy podstawowych regulacji zabezpieczających przyrodę”. Policja poinformowała również o pomocy kobiecie, która zasłabła na Krakowskim Przedmieściu.

Oba marsze zakończyły się zgodnie z planem. Uczestnicy Wielkiego Marszu Patriotów dotarli na plac Konstytucji, gdzie Trzaskowski zapowiadał, że będzie prezydentem „niecierpliwym”. – Będę poganiał ludzi do roboty – obiecywał.

Warszawska policja poinformowała, że oba zgromadzenia przebiegły spokojnie. Kampania wyborcza wkracza teraz w decydującą fazę przed drugą turą głosowania zaplanowaną na 1 czerwca.