Krajowa Grupa Spożywcza to spółka strategiczna specjalizująca się w produkcji cukru, o czym może nawet świadczyć jej dawna nazwa: Krajowa Spółka Cukrowa. Jest największym w Polsce i ósmym co do wielkości producentem tego surowca w Europie. Wkrótce będzie miała nowego szefa, bo przed tygodniem ogłosiła „postępowanie kwalifikacyjne na stanowisko prezesa zarządu Krajowej Grupy Spożywczej SA na nową – X kadencję”.
Czytaj więcej
Prace nad utworzeniem państwowego kolosa spożywczego zdają się dobiegać końca. Rząd przekonuje, że wzmocni on bezpieczeństwo żywnościowe Polski. Ek...
Jednym ze „100 konkretów na pierwsze 100 dni rządów” Platformy Obywatelskiej była zmiana filozofii naboru do zarządów spółek Skarbu Państwa. Miało to zacząć odbywać się „w transparentnych konkursach, w których decydować będą kompetencje, a nie znajomości rodzinne i partyjne”. I rzeczywiście, z konkursu na prezesa KGS mają być wyłączeni politycy. Jednak nie dotyczy to polityka PSL obecnie pełniącego obowiązki (p.o.) prezesa tej spółki.
Leszek Świętochowski nieoczekiwanie opuścił niedawno stanowisko prezesa słynnej stadniny
Chodzi o Leszka Świętochowskiego, byłego posła PSL dwóch kadencji i byłego prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych. W 2024 r. został prezesem Stadniny Koni Janów Podlaski i choć za czasów PiS często zarzucano, że w stadninach trwa karuzela kadrowa, co negatywnie odbija się na ich kondycji, przed dwoma tygodniami Świętochowski nieoczekiwanie opuścił swoje stanowisko. Został członkiem zarządu Krajowej Grupy Spożywczej i pełniącego obowiązki (p.o.) prezesa.
Po odejściu ze stadniny tłumaczył, że zostawił ją w dobrej kondycji. W „Rzeczpospolitej” ujawniliśmy jednak, że zamknęła ona 2024 r. z rekordową stratą 4 mln zł.
Czytaj więcej
4 mln zł – taką stratą skończył się ubiegły rok w Stadninie Koni Janów Podlaski. Inna słynna stadnina koni arabskich w Michałowie skończyła z kolei...
Czy były poseł weźmie udział w konkursie na prezesa KGS? Termin na składanie zgłoszeń upływa 22 kwietnia, a Leszek Świętochowski mówi nam, że nie podjął jeszcze decyzji. Nie ukrywa jednak, że spełnia wymogi konkursowe. – Każdy ma swoje poglądy polityczne. Nie pełnię jednak żadnych funkcji, które ograniczyłyby moją możliwość startu w konkursie – dodaje.
Jak to możliwe, skoro konkurs ma wykluczać polityków? Wynika z niego, że startować nie mogą m.in. asystenci posłów i pracownicy biur poselskich, osoby wchodzące w skład organu partii, reprezentujące ją na zewnątrz czy zatrudnione przez partie. Choć Świętochowski nie ukrywa, że jest członkiem PSL, to formalnie żadne z tych obostrzeń go nie dotyczy.
Innym z faworytów do fotela prezesa jest związany z PO Marcin Kulicki
Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że Świętochowski weźmie udział w konkursie, a na giełdzie nazwisk jest też Marcin Kulicki, były prezes Krajowej Spółki Cukrowej i były wiceprezydent Siedlec, a obecnie prezes Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach. Jest działaczem mazowieckiej PO, co również nie powinno przeszkodzić w kandydowaniu na prezesa, bo startował już we wcześniejszym, niezakończonym rozstrzygnięciem podobnym postępowaniu, przeprowadzonym na początku roku.
Spółka z uwagi na ochronę danych osobowych nie udziela informacji na temat imion i nazwisk kandydatów składających zgłoszenia.
Skąd wzięły się wymogi konkursowe rzekomo wykluczające polityków? Dominika Cieślak, rzeczniczka prasowa Krajowej Grupy Spożywczej, informuje, że ich autorem nie jest KGS, lecz znajdują się w ustawie o zasadach zarządzania mieniem państwowym i zaimplementowano je w całości do ogłoszenia. – Kandydaci składający zgłoszenia zobowiązani są do złożenia stosownych oświadczeń potwierdzających spełnianie powyższych wymogów pod rygorem odrzucenia zgłoszenia – dodaje.
Czytaj więcej
By uciec od fatalnej polityki PiS, w spółkach Skarbu Państwa nie obejdzie się bez konkursów i jawności procedur. Można bowiem mieć wrażenie, że mim...
Na tym nie kończą się kontrowersje wokół władz Krajowej Grupy Spożywczej. Pod koniec marca do zarządu została wybrana Olga Adamkiewicz, która w 2020 r. była szefową prezydenckiej kampanii Szymona Hołowni. A ten ostatni wyjątkowo mocno akcentuje postulat odpolitycznienia spółek Skarbu Państwa. – Nie odpuścimy tego tematu – zaznaczył w połowie marca, zapowiadając złożenie przez klub Polski 2050 projektu ustawy zwiększającej wymogi wobec kandydatów do rad nadzorczych. – Nie chcemy, aby spółki Skarbu Państwa były łupem politycznym i paśnikiem – podkreślał poseł Polski 2050 Rafał Komarewicz.
Olga Adamkiewicz tłumaczyła Wirtualnej Polsce, że od 2020 r. nie utrzymuje żadnych kontaktów z Hołownią, a jej nominacja „jest wynikiem otwartego procesu rekrutacyjnego, który miał charakter rynkowy”.