We wtorek w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości odbyła się konferencja prasowa Jarosława Kaczyńskiego, Mariusza Błaszczaka i Henryka Kowalczyka. Choć głównym tematem spotkania było wsparcie finansowe kampanii wyborczej Karola Nawrockiego – wspieranego przez PiS kandydata na prezydenta – podczas konferencji padły także pytania dotyczące innych kwestii. Prezes PiS zapytany został między innymi o to, czy wyobraża sobie sytuację, w której polscy żołnierze uczestniczą w misji pokojowej na Ukrainie.
Jarosław Kaczyński: Społeczeństwo nie zaakceptuje wysłania polskich żołnierzy na Ukrainę. To rozstrzygające
- Dziś mamy taki stan, że polskie społeczeństwo tego rodzaju operacji z całą pewnością nie zaakceptuje i to jest rozstrzygające - powiedział Jarosław Kaczyński. - Nie żyjemy dziś w państwie demokratycznym – bo demokracja niestety w Polsce się cofa ze względu na niezwykle brutalne łamanie prawa i próby rozprawy z opozycją przy pomocy dyspozycyjnych sądów, ale jednak chcemy żyć w państwie demokratycznym i wierzymy, że ta demokracja bardzo szybko do Polski wróci - dodał prezes PiS. Jak zaznaczył, „realizacja tego rodzaju przedsięwzięć – wbrew woli zdecydowanej większości społeczeństwa – jest zdecydowanie niemożliwa”. - To jest możliwe tylko w systemie niedemokratycznym - ocenił.
Czytaj więcej
Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa nie pozostawia złudzeń. Całkiem możliwe, że już jutro my, Europejczycy, będziemy musieli bronić pokoju w Ukr...
- W tym momencie – ale sadzę, że ten moment będzie trwał długie lata – nie widzę możliwości, by polscy żołnierze uczestniczyli w misji pokojowej na Ukrainie. Polacy nie chcą takiej wyprawy – a słychać było o dywizji pancernej, to jest około 30 tys. żołnierzy. To jest po prostu rzecz, której nie możemy nikomu w żadnym wypadku obiecywać - zaznaczył podczas konferencji prasowej prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Donald Tusk zapewnia, że nie przewiduje wysłania polskich żołnierzy na teren Ukrainy
W niedzielę szef MSZ Francji Jean-Noël Barrot zapowiedział, że w poniedziałek europejscy liderzy spotkają się na nadzwyczajnym szczycie poświęconym wojnie na Ukrainie. Spotkanie to było odpowiedzią na obawy, że Stany Zjednoczone prowadzą rozmowy pokojowe z Rosją, które mogą wykluczyć Europę z procesu decyzyjnego.
Tuż przed wylotem na specjalny szczyt w Paryżu premier Donald Tusk podkreślił, że Polska nie przewiduje wysłania polskich żołnierzy na teren Ukrainy, ale będzie logistycznie i politycznie wspierać te państwa, które się na to zdecydują. Później – tuż po spotkaniu europejskich liderów – szef polskiego rządu zapewnił o tym raz jeszcze, jasno deklarując, że na ten moment nie przewiduje wysyłania polskich żołnierzy do Ukrainy.
Czytaj więcej
Jeśli brytyjski rząd nie znajdzie szybko dodatkowych 5 mld funtów rocznie na potrzeby brytyjskiej armii, wówczas nie tylko nie będzie w stanie zwię...
Na nieformalny szczyt w Paryżu zaproszono – poza Donaldem Tuskiem – także szefów rządów: Danii (Matte Frederiksen), Hiszpanii (Pedro Sanchez), Holandii (Dick Schoof), Niemiec (Olaf Scholz), Wielkiej Brytanii (Keir Starmer) i Włoch (Giorgia Meloni), a także szefową Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen, przewodniczącego Rady Europejskiej Antonio Costę i sekretarza generalnego NATO Marka Rutte.