W poniedziałek w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości odbyła się konferencja prasowa Jarosława Kaczyńskiego, Mariusza Błaszczaka i Rafała Bochenka. Podczas spotkania politycy opozycyjnej partii uderzyli w rząd, który – ich zdaniem – sprawia, że „na nic nie ma pieniędzy”.
Czytaj więcej
„Kiedy słyszę, że polityk nie powinien odpowiadać za »byle wykroczenie«, niedobrze mi się robi” –...
Jarosław Kaczyński: W czasie rządów PiS była wielka polityka społeczna, a łatwo nie było
Podczas konferencji prasowej jako pierwszy mówił przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak. Polityk pokazał kostkę masła, która dla wielu jest symbolem rosnących cen. - Masło za dychę – stwierdził.
Głos zajął także prezes PiS Jarosław Kaczyński. - Zaczynamy dzisiaj całotygodniowy cykl, w trakcie którego będziemy mówili o różnego rodzaju aspektach obecnego czasu, ostatniego roku – aspektach, które nie skłaniają do optymizmu, bo to był bardzo zły rok dla Polski. Trzeba powiedzieć to społeczeństwu, które w niemałej mierze – biorąc pod uwagę przewagę medialną drugiej strony – jest pod wpływem różnego rodzaju fałszywych informacji. Jest pod wpływem czegoś, co naprawdę przypomina PRL. Czasy wydawałoby się minione – stwierdził polityk. - Na wszystko brakuje, "pieniędzy nie ma i nie będzie" – ta zasada wróciła – dodał. - Te tarcze mają działać do marca, do września, ale wszystko to jest tylko przejściowe. To nie jest stan, który mieliśmy przez przejęciem władzy przez obecną ekipę. Jeśli chodzi o wzrost cen żywności, to mamy do czynienia z elementem czysto administracyjnym, czyli przywróceniem VAT-u na żywność. Oni ten VAT podnoszą - zaznaczył prezes PiS, zauważając, że "w czasie rządów PiS była wielka polityka społeczna, a łatwo nie było, bo trzeba było się zmierzyć z pandemią, osłaniać gospodarkę i zmierzyć się z wojną na Ukrainie".
Zdaniem Kaczyńskiego mówimy o drożyźnie, która "nie jest wynikiem obiektywnej sytuacji, ale wynikiem polityki". - Skrajnie nieporadnej polityki formacji, która jest u władzy i nie potrafi rządzić. Ale to też wynik przeświadczenia, że jeśli się ma przewagę medialną, to na to, co najbardziej interesuje obywateli, można nie zważać - zaznaczył prezes PiS.