W niedzielę syryjscy rebelianci, wśród których kluczową rolę odgrywali bojownicy z dżihadystycznej organizacji Hajat Tahrir asz-Szam, weszli do Damaszku, z którego uciekł wspierany przez Rosję i Iran prezydent Baszar Asad. Asad miał uciec do Moskwy, gdzie – jak podał Kreml – udzielono jemu i jego rodzinie azylu.
Organizacja Hajat Tahrir asz-Szam, która odegrała kluczową rolę w obaleniu reżimu Asada, jest współtworzona m.in. przez organizację Dżabhat an-Nusra (do 2016 roku był to lokalny odłam Al-Kaidy). Hajat Tahrir asz-Szam jest uważana za organizację terrorystyczną przez USA, Rosję i Turcję.
Adam Szłapka o sytuacji w Syrii: Jest niestabilnie i będzie tak przez długi czas
Minister Szłapka komentując upadek Asada stwierdził, że „to ważna informacja z punktu widzenia bezpieczeństwa i sytuacji na Bliskim Wschodzie”. - Upadł sojusznik Władimira Putina, wspierany przez niego przez dłuższy czas. Ale to nie oznacza, że w Syrii będzie teraz bezpiecznie - zastrzegł.
Czytaj więcej
Ledwie 12 dni trwał marsz rebeliantów na Damaszek. Nieoczekiwanie syryjska dyktatura upadła prawi...