Han nie wezwał członków Partii Władzy Ludowej wprost do poparcia wniosku opozycyjnej Partii Demokratycznej o impeachment prezydenta, w związku z wydarzeniami z 3 grudnia. Jego wypowiedź jest jednak wyraźną zmianą stanowiska w stosunku do wcześniejszych deklaracji, z których wynikało, że Partia Władzy Ludowej będzie bronić Yoona przed impeachmentem.
Prezydent Korei Południowej próbował wprowadzić stan wojenny. Teraz opozycja chce jego impeachmentu
Wieczorem 3 grudnia Yoon niespodziewanie ogłosił, że wprowadza w kraju stan wojenny w związku z zagrożeniem ze strony Korei Północnej. Prezydent mówił też, że stan wojenny ma mu pomóc uporać się z antypaństwowymi, sprzyjającymi komunistycznej Korei Północnej siłami w kraju.
Czytaj więcej
Południowokoreański parlament będzie w sobotę ok. godziny 19:00 (11 czasu polskiego) głosował nad...
Po ogłoszeniu przez Yoona stanu wojennego praca parlamentu miała zostać zawieszona, a na jego terenie pojawiło się wojsko. Jednak 190 parlamentarzystów zdołało dostać się do budynku Zgromadzenia Narodowego i jednogłośnie sprzeciwić się wprowadzeniu stanu wojennego. W efekcie prezydent odwołał stan wojenny po ok. sześciu godzinach od jego wprowadzenia.
W związku z tymi wydarzeniami opozycyjna Partia Demokratyczna złożyła wniosek o impeachment prezydenta, który ma być głosowany w sobotę. Partia Demokratyczna i jej sojusznicy dysponują większością w parlamencie (192 głosami na 300), ale aby wniosek o impeachment został przyjęty potrzebują ośmiu głosów przedstawicieli Partii Władzy Ludowej (większość niezbędna do usunięcia z urzędu głowy państwa to 2/3).