Słowami „witamy z powrotem” powitał Donalda Trumpa Joe Biden, przed dwugodzinnym spotkaniem w Białym Domu, którego celem miało być omówienie „aksamitnego” przekazania władzy w ręce administracji Trumpa.
Według Białego Domu, Jill Biden dołączyła do prezydenta Bidena, aby powitać Trumpa po jego przybyciu. Wręczyła prezydentowi-elektowi odręczny list gratulacyjny dla Melanii Trump, w którym wyraziła także gotowość jej zespołu do pomocy w przejęciu obowiązków pierwszej damy.
Biuro Jill Biden potwierdziło, że Trumpowie otrzymali wspólne zaproszenie na spotkanie w Białym Domu. Melania Trump nie udała się jednak w środę z mężem do Waszyngtonu. „Powrót jej męża do Gabinetu Owalnego w celu rozpoczęcia procesu przejściowego jest budujący i życzy mu wielu sukcesów” – stwierdziło biuro Melanii Trump w oświadczeniu.
Rozmowa obu polityków była prywatna. Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan powiedział jednak w ubiegły weekend, że Biden i Trump omówią zarówno kwestie polityki wewnętrznej, jak i zagranicznej.
Czytaj więcej
Polacy są sceptyczni wobec wyboru, którego dokonali niedawno Amerykanie. Nie mają pewności, czy Donald Trump jako 47. prezydent USA poprawi bezpiec...
Donald Trump wraca do tradycji amerykańskich prezydentów
Po przegranej w wyborach w 2020 roku Trump zerwał z dwiema tradycjami, które świadczą o pokojowym przekazaniu władzy przez amerykańską demokrację.
Po pierwsze, kilka tygodni po wyścigu odmówił zaproszenia ówczesnego prezydenta-elekta Bidena do Białego Domu, utrzymując, że to on wygrał wybory. Później zignorował inaugurację Bidena i opuścił Waszyngton kilka godzin przed rozpoczęciem ceremonii.
Czytaj więcej
Partii Republikańskiej brakuje dwóch mandatów, by zapewnić sobie większość w Izbie Reprezentantów - podaje Reuters powołując się na projekcję wynik...
Teraz, po zdecydowanie wygranych wyborach, zdaje się powracać do tradycji amerykańskich prezydentów.
Joe Biden i gałązka oliwna
Prezydent Joe Biden zadzwonił do swojego następcy już 6 listopada, aby mu pogratulować i przekazać gałązkę oliwną w postaci zaproszenia do Białego Domu.
Sekretarz prasowa Białego Domu Karine Jean-Pierre powiedziała we wtorek, że Biden zrobił to, ponieważ „wierzy w normy”.
- To ważne nie tylko dlatego, że jest ważne dla niego, ale także dla narodu amerykańskiego – powiedziała Jean-Pierre podczas briefingu prasowego. - Amerykanie na to zasługują. Zasługują na pokojowe przekazanie władzy. Zasługują na płynne przejście. I to właśnie zobaczą - zapewniła rzeczniczka.