Reklama

W Strefie Gazy cywile giną z rąk Izraela. Co zrobi Kamala Harris?

Na konwencji w Chicago kandydatka demokratów musi wreszcie określić, czy chce zatrzymać pacyfikację Palestyńczyków przez rząd Beniamina Netanjahu.
Na zdjęciach: Eksplozja w Strefie Gazy po ataku Izraela oraz wiceprezydent USA Kamala Harris

Na zdjęciach: Eksplozja w Strefie Gazy po ataku Izraela oraz wiceprezydent USA Kamala Harris

Foto: Reuters TV via REUTERS, REUTERS/Elizabeth Frantz

W zjeździe partii Joe Bidena w trzecim co do wielkości mieście USA ma wziąć udział 50 tys. osób. Tyle powinien przyjąć w ciągu nadchodzących dni United Center. Ale równie wielu oczekuje się na zewnątrz budynku. To obrońcy ludności palestyńskiej, którzy domagają się, aby Kamala Harris obiecała wstrzymanie dostaw broni dla Izraela i w każdy możliwy sposób doprowadziła do zawieszenia broni w Strefie Gazy, jeśli wygra wyścig do Białego Domu. Władze palestyńskie twierdzą, że z rąk izraelskich żołnierzy miałoby do tej pory zginąć ponad 40 tysięcy osób. Taka miałaby być reakcja na atak przez Hamas 7 października państwa żydowskiego, w którym śmierć poniosło ponad 1,2 tysiąca Izraelczyków.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama