"Nazywam się Kamala Harris i kandyduję na prezydenta Stanów Zjednoczonych" - napisała wiceprezydent USA w wiadomości opublikowanej w czwartek w serwisie X (dawniej Twitter).
Do wpisu Kamali Harris dołączono 79-sekundowe nagranie. "W tych wyborach każdy z nas mierzy się z pytaniem: w jakim kraju chcemy żyć?" - pytała w klipie kandydatka. "Są tacy, którzy uważają, że powinniśmy być państwem chaosu, strachu, nienawiści" - oceniła w momencie, gdy na ekranie pojawiła się twarz kandydata republikanów, byłego prezydenta Donalda Trumpa.
Czytaj więcej
Prezydent USA Joe Biden wygłosił orędzie, w którym tłumaczył swoją decyzję o wycofaniu się z wyborów prezydenckich oraz zapowiedział, na czym skupi...
Kamala Harris kandyduje w wyborach na prezydenta USA. "Wybieramy wolność"
"Ale my, my wybieramy coś innego. Wybieramy wolność" - dodała. Kontynuowała, że chodzi nie tylko o wolność do przetrwania, ale do osiągnięcia sukcesu, a także o "wolność do bycia bezpiecznym od przemocy przy użyciu broni palnej", "wolność do podejmowania decyzji o swoim ciele" (chodzi o aborcję). "Wybieramy przyszłość, w której żadne dziecko nie żyje w biedzie, gdzie wszystkich nas stać na opiekę zdrowotną, gdzie nikt nie stoi ponad prawem" - powiedziała w nagraniu Kamala Harris, a przy tych ostatnich słowach w jej spocie reklamowym znów pojawiła się podobizna Donalda Trumpa.
"Wierzymy w obietnicę, jaką jest Ameryka, i jesteśmy gotowi o nią walczyć, ponieważ kiedy walczymy, wygrywamy" - oświadczyła wiceprezydent USA, apelując o wsparcie jej kampanii.
Wybory na prezydenta USA. Joe Biden rezygnuje
Wybory na prezydenta USA odbędą się w listopadzie. Miało dojść do politycznej dogrywki - w wyborach ponownie zmierzyć się mieli Joe Biden (Partia Demokratyczna) i Donald Trump (Partia Republikańska). W wyborach w 2020 r. Biden uzyskał 81,2 mln głosów, a Trump - 74,2 mln, zaś w głosach elektorskich ubiegający się wówczas o reelekcję miliarder przegrał 232 do 306. Do ponownego starcia Biden-Trump jednak nie dojdzie.
W czerwcu telewizja CNN zorganizowała pierwszą debatę wyborami na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Starcie obecnego prezydenta Joe Bidena i byłego prezydenta Donalda Trumpa trwało 90 minut.
Czytaj więcej
Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Kamala Harris, która przez prawie cztery lata była w cieniu prezydenta Joe Bidena, może stać się pierwszą czarno...
Joe Biden jako pierwszy prezydent USA od czasów Lyndona Johnsona zrezygnował z ubiegania się o drugą kadencję w Białym Domu. W listopadowych wyborach prezydent miał zmierzyć się z kandydatem republikanów, byłym prezydentem Donaldem Trumpem. Po tym, jak
Zdaniem komentatorów Biden wyraźnie przegrał debatę - mówił niewyraźnie, gubił wątek i nie patrzył na swojego rywala, później tłumacząc swój słaby występ zmęczeniem po podróży z Europy. W USA zaczęto zadawać pytania czy - ze względu na stan zdrowia i zaawansowany wiek - Biden jest w stanie dalej sprawować urząd prezydenta. Kolejni sympatycy demokratów zaczęli publicznie namawiać Bidena, by zrezygnował ze startu. Początkowo Biden zapowiadał, że nie wycofa się z wyborów, ale w niedzielę 21 lipca zmienił zdanie. W środę wieczorem czasu lokalnego prezydent USA wygłosił orędzie z Gabinetu Owalnego w Białym Domu, w którym mówił o powodach swojej decyzji.
Kamala Harris
Kamala Harris kontra Donald Trump. Nowy sondaż
Z nowego sondażu CNN, który został przeprowadzony przez amerykańską pracownię SSRS, wynika, że na Donalda Trumpa zagłosowałoby 49 procent Amerykanów zarejestrowanych jako wyborcy. Kamala Harris mogłaby liczyć według tego badania na głosy 46 procent respondentów. Różnica między byłym prezydentem a obecną wiceprezydent mieści się w granicach błędu statystycznego sondażu. Według ankiety, Kamala Harris utrzymała przy sobie 95 procent wyborców, którzy we wcześniejszych sondażach twierdzili, że popierają Bidena, Trump zaś zachował poparcie 92 procent swoich dotychczasowych zwolenników.