Reklama

Marcin Mastalerek: W przeciwieństwie do liderów PiS znam swoje miejsce w szeregu

Jak powiedział Marcin Mastalerek, szef gabinetu prezydenta, „PiS w 2015 roku objęło władzę dzięki prezydentowi Andrzejowi Dudzie". - To on przełamał system, to była bardziej Duda-zmiana - podkreślił w rozmowie z TVN24.

Publikacja: 24.07.2024 20:27

Szef Gabinetu Prezydenta RP Marcin Mastalerek

Szef Gabinetu Prezydenta RP Marcin Mastalerek

Foto: PAP/Leszek Szymański

adm

– Znam swoje miejsce w szeregu. W przeciwieństwie do PiS, do wielu liderów PiS — powiedział w rozmowie z TVN24 Marcin Mastalerek, szef gabinetu prezydenta. - Pamiętam dzięki nikomu dobra zmiana, PiS w 2015 roku objęło władzę i był to prezydent Andrzej Duda. To on przełamał system, to on wygrał wybory w 2015 roku — dodał. - To była bardziej Duda-zmiana. Żaden inny kandydat by wtedy nie wygrał. Losy Polski i PiS mogły się potoczyć inaczej. Ja znam swoje miejsce w szeregu i wiem komu to wszystko zawdzięczam — stwierdził Marcin Mastalerek w „Faktach po faktach” .

Czytaj więcej

Policja z miliardem złotych od rządu. "Przyzwoita policja to gwarancja praw"

Marcin Mastalerek: Prezydenta i premiera miało nie być na obchodach Święta Policji. Donald Tusk zmienił zdanie 

Andrzej Duda po raz pierwszy w czasie swojej prezydentury zrezygnował w środę z udziału w Święcie Policji, podczas którego zwyczajowo wręczał generalskie nominacje. Decyzja głowy państwa miała mieć związek z wejściem policjantów do Pałacu Prezydenckiego w styczniu, w czasie, gdy przebywali w nim prawomocnie skazani i unikający przewiezienia do aresztu Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik. 

Do sprawy odniósł się szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek. - To idealne studium przypadku nierównowagi w mediach i podwójnych standardów - stwierdził. - Wręcz czasem, w niektórych mediach, hipokryzji, a może nawet, powiem więcej, obłudy. Bo obu polityków dziś najważniejszych w Polsce, czyli i prezydent i premier, miało nie być na tych obchodach, ale jeden z portali zrobił aferę z tego, że nie będzie jednego z tych polityków, zrobił to wobec prezydenta - dodał. - Premiera miało nie być i nagle po tym, jak wyszła wielka afera, że nie będzie prezydenta, to premier Tusk zmienił zdanie po wielu godzinach i mówi: to ja będę - zaznaczył Mastalerek. 

Czytaj więcej

Ambasador chce prawie milion złotych rekompensaty. Co na to ministerstwo?
Reklama
Reklama

Mastalerek: Marek Magierowski? Ja bym tak nie zrobił

Mastalerek mówił także o sprawie wezwanego do kraju ambasadora Polski w USA Marka Magierowskiego, który chce „porozumienia” z Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Według doniesień medialnych propozycja Marka Magierowskiego „porozumienia w sprawie rozwiązania stosunku pracy” wpłynęła do MSZ w ubiegłym tygodniu. Ambasador w USA proponuje, by jego umowa uległa rozwiązaniu z ostatnim dniem lipca tego roku, ale jednocześnie chce, żeby resort zapłacił mu niemal 346 470 zł oraz 137 340 dolarów.

– Ja mogę mówić tylko za siebie. Ja bym tak nie zrobił, ale to są sprawy ambasadora Magierowskiego - stwierdził szef gabinetu prezydenta. - Nie wiem czy są prawdziwe, nie wiem czy tak jest czy nie. Natomiast wiem, kto 12 marca, w 25. rocznicę wejścia Polski do NATO, rozpoczął awanturę o ambasadorów – podkreślił Mastalerek.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama