Zandberg pytany był o konflikt między Nową Lewica a Partią Razem, a także o pomysł, by jego formacja weszła do rządu. - Chętnie przyjmę propozycje Krzysztofa Gawkowskiego — stwierdził Zandberg. W jego ocenie warunkiem jest jednak zmiana umowy koalicyjnej, by — jak mówił - "kluczowe sprawy dla Lewicy realnie się tam znalazły".

Adrian Zandberg: Nasze postulaty to nie fanaberie

- Od głosów koalicyjnego klubu Lewicy w całości zależy większość rządowa, więc mówienie, że nie ma żadnych kart w ręku, nie jest prawdą - podkreślił polityk. Jak stwierdził, kwestie, o których mówi ugrupowanie "to nie są żadne fanaberie".

Dopytywany, na czym dokładnie polega konflikt między Nową Lewicą a Partią Razem, Zandberg stwierdził, że "to nie jest jeden spór". 

- Uważamy, że Lewica musi być odważna i konsekwentna także wtedy, gdy liberałowie mówią "nie", musi umieć twardo odpowiedzieć. Jeżeli sama grzecznie głosuje za ustawami PSL, a pozwala by PSL rozjeżdżał jej ustawy, to nikt takiej Lewicy nie będzie traktować serio - mówił polityk. - To droga pod próg wyborczy - dodał.

Adrian Zandberg o wynikach wyborów we Francji: Triumf lewicy nie jest taki oczywisty

Adrian Zandberg skomentował też wyniki drugiej tury wyborów parlamentarnych we Francji. Z oficjalnych danych wynika, że zwyciężył w nich Nowy Front Ludowy, uzyskując 182 mandaty w Zgromadzeniu Narodowym. Centrowy obóz prezydenta Emmanuela Macrona zdobył 168 miejsc, a skrajnie prawicowe Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen - 143.

Czytaj więcej

Lewica wygrywa wybory we Francji. Kim jest Jean-Luc Mélenchon?

Zandberg uważa, że triumf lewicy "nie jest taki oczywisty". Zwrócił uwagę, że francuska lewica nie zdobyła większości w parlamencie. Jak ocenił polityk, wyniki wyborów "są najbardziej spektakularnym sondażem" przed wyborami prezydenckimi we Francji.

- Widać we Francji zmianę, którą jest porażka obozu rządzącego, obozu liberalnego. Prezydent rozpisał te wybory licząc, że nie będzie miał silnej konkurencji i przeżył przykrą niespodziankę - mówił jeden z liderów Razem. - Kiedy okazało się, że jest alternatywa, to zyskała sporo głosów. To jest pouczające - kontynuował.

- Lekcja z Francji jest prosta. Lewica może zdobyć głosy, gdy jest zdecydowana, gdy jest wyrazista i konsekwentnie prospołeczna - ocenił polityk.