Jarosław Kaczyński zabrał głos ws. reparacji. Mocne słowa pod adresem Donalda Tuska

- Mamy do czynienia z podporządkowywaniem Polski Niemcom pod każdym względem, a Niemcy nie reagują na to jakimiś aktami wdzięczności - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński, krytykując postawę premiera Donalda Tuska w sprawie reparacji od Niemiec. Według niego potwierdzenie przez Tuska, że Polska zrzekła się reparacji, jest nadużyciem "także w sensie prawa karnego".

Aktualizacja: 03.07.2024 17:14 Publikacja: 03.07.2024 14:20

Prezes PiS Jarosław Kaczyński wygłosił oświadczenie ws. reparacji od Niemiec oraz stanowiska premier

Prezes PiS Jarosław Kaczyński wygłosił oświadczenie ws. reparacji od Niemiec oraz stanowiska premiera Donalda Tuska w tej materii

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Jarosław Kaczyński wygłosił oświadczenie w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości w Warszawie. Były premier skomentował polsko-niemieckie konsultacje rządowe, które we wtorek odbyły się w Warszawie. - Kanclerz Scholz mówi otwarcie, że w sensie formalnym i prawnym reparacje z punktu widzenia Niemiec są zamknięte — powiedział po spotkaniu z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem premier Donald Tusk. - Ma argumenty na rzecz tej tezy — ocenił szef polskiego rządu zaznaczając, że Polska została zmuszona do zrzeczenia się reparacji od Niemiec za zniszczenia w czasie II wojny światowej.

85 lat po tym, jak Niemcy napadły na Polskę kanclerz Scholz - nie przedstawiając żadnych szczegółów - zadeklarował, że "Niemcy będą starały się realizować wsparcie na rzecz osób ocalałych z okupacji".

Czytaj więcej

Sikorski: Cokolwiek Niemcy wypłacą będzie nieskończenie więcej niż to, co uzyskał PiS

Jarosław Kaczyński zabrał głos na temat Niemiec i reparacji

- Nasza diagnoza odnosząca się do Platformy Obywatelskiej, Koalicji Obywatelskiej, a także do samego Donalda Tuska po raz kolejny się potwierdza — skomentował prezes PiS. - Mówiliśmy od bardzo dawna: "partia zewnętrzna", czyli w istocie "partia niemiecka" i to, co dzieje się w Polsce od 13 grudnia zeszłego roku nieustannie jest potwierdzeniem tego faktu — powiedział.

Jarosław Kaczyński ocenił, że to potwierdzenie nastąpiło także we wtorek. Jego zdaniem, wizyta kanclerza Olafa Scholza "jeżeli chodzi o punkt najważniejszy, jest zupełnie ewidentna". Były premier mówił, że należy "pokazać kontekst tego wszystkiego". - Niemcy są krajem, który nigdy nie uczynił niczego, co by oznaczało całkowite przecięcie związku historycznego tego państwa niemieckiego powstałego po II wojnie światowej z hitleryzmem - oświadczył.

- Bo zapytajmy: czy niemieckie państwo ukarało zbrodniarzy hitlerowskich, których były dziesiątki, wręcz setki tysięcy? Nie ukarało - powiedział Kaczyński.

Prezes PiS: Sędziowie z obozów koncentracyjnych mogli spokojnie działać w Niemczech

- Czy powstrzymało się przynajmniej od działań, które prowadziły do tego, że tego rodzaju ukaranie w świetle prawa było niemożliwe? Nie powstrzymało się. Uznano np., że nawet działania o charakterze czysto ludobójczym, jeżeli były zgodne z prawem, to były legalne - kontynuował. Zaznaczył, że chodzi m.in. o sędziów, którzy w Auschwitz i innych niemieckich obozach koncentracyjnych wydawali wyroki śmierci w ciągu minuty.

Prezes PiS przypomniał, jak Niemcy mordowali Żydów i Polaków m.in. w komorach gazowych lub poprzez zmuszanie do niewolniczej pracy. Dodał, że sędziowie, którzy w ciągu minuty wydawali wyroki śmierci na więźniów obozów koncentracyjnych (według niego, w Auschwitz było ok. 100 tys. takich wyroków) po wojnie "mogli sobie dalej spokojnie funkcjonować w Niemczech i mogli być dalej sędziami". - Takich przypadków karier ludzi (...) było bardzo, bardzo wiele - mówił Kaczyński. - Czyli tego obowiązku państwa, które rzeczywiście odcina się od hitleryzmu, Niemcy nie wykonały - ocenił.

Kaczyński: Niemcy nie spełniły obowiązku wobec Polski, a Tusk się cieszy

Jarosław Kaczyński powiedział na konferencji prasowej, że Niemcy mieli obowiązek, jakim było zadośćuczynienie materialne za zniszczenia i ludobójstwo, którego się dopuścili. - Niemcy tego też w stosunku do państwa polskiego i wielu innych państw nie zrobili i dzisiaj to jeszcze po raz kolejny potwierdzają, z czego Donald Tusk się cieszy, bo mówi, że to było dobre — oświadczył podsumowując, że taki jest kontekst całej sytuacji.

Czytaj więcej

Paweł Łepkowski: Niemcy muszą zapłacić. Znacie te niemieckie marki? Poznajcie ich ponurą historię

Czy Polska zrzekła się reparacji od Niemiec? Odmienne stanowiska Tuska i Kaczyńskiego

Według Donalda Tuska, Polska zrzekła się reparacji od Niemiec, choć została do tego zmuszona. Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego, takie zrzeczenie się nigdy nie miało miejsca. Prezes PiS wspomniał o dwóch uchwałach Sejmu, z 2004 i 2022 r., stwierdzających, że zrzeczenia się nie było i nie ma. - Bo nie było. Ten akt został ogłoszony w "Trybunie Ludu", z punktu widzenia prawnego ta uchwała rządu, zresztą nie przez wszystkich członków rządu podpisana, nie ma żadnego znaczenia - mówił.

Były premier przekonywał, że "był to wynik pewnego incydentu w historii Związku Sowieckiego", a władza w Polsce, która była władzą "czysto kolonialną, nawet nie władzą protektoratu, natychmiast, w ciągu jednego dnia na to zareagowała". - I stąd ta uchwała Sejmu. Poprzedniego dnia odpowiednie decyzje zostały podjęte w Moskwie — dodał. - Potwierdzanie tego dzisiaj przez Tuska jest nadużyciem niezwykle daleko idącym, nadużyciem w każdym wymiarze, w wymiarze moralnym oczywiście, ale także w wymiarze prawnym, także w sensie prawa karnego — oświadczył Jarosław Kaczyński.

Czytaj więcej

Andrzej Duda kontra Donald Tusk w sprawie reparacji. "Polskie władze się nie zrzekły"

Kaczyński: Kto się ustawia w pozycji parobczańskiej, jest traktowany jak parobek

Na konferencji prasowej prezes PiS wygłosił "jeszcze jeden element komentarza" odnośnie spotkania Donalda Tuska z Olafem Scholzem. - Jeżeli ktoś się ustawia wobec jakiegoś państwa, jakiś polityk, w pozycji - nazwijmy to tak - parobczańskiej, jeżeli przechodzi jeszcze jako młody człowiek w tym kraju odpowiednie szkolenie, no to następnie nie tylko nie jest człowiekiem, którego nie można ograć, albo człowiekiem, który się jakoś bardzo liczy, tylko jest traktowany po prostu jak parobek. No i to po raz kolejny zostało tą wizytą ukazane - powiedział.

- Wiem, że Tusk wszystko robi, żeby przekonywać, że jest zupełnie inaczej, ale tak jest - zaznaczył Jarosław Kaczyński zapowiadając jednocześnie konferencję prasową, na której PiS odniesie się do porozumienia o współpracy Polski i Niemiec. - Tam też są różnego rodzaju ciekawe elementy - ocenił.

Czytaj więcej

Biejat: Nowe otwarcie nie może się wiązać z absolutną uległością wobec Niemiec

- Ten dokument (...) jeszcze raz potwierdza to wszystko, co tutaj powiedziałem. Mamy do czynienia z podporządkowywaniem Polski Niemcom pod każdym względem, a Niemcy nie reagują na to jakimiś aktami wdzięczności, aktami, które by tworzyły jakąkolwiek symetrię w tych działaniach - podkreślił prezes PiS. Dodał, że w dyplomacji bywa tak, że jak ktoś pozwala się w dany sposób traktować, to tak jest traktowany.

Jarosław Kaczyński wygłosił oświadczenie w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości w Warszawie. Były premier skomentował polsko-niemieckie konsultacje rządowe, które we wtorek odbyły się w Warszawie. - Kanclerz Scholz mówi otwarcie, że w sensie formalnym i prawnym reparacje z punktu widzenia Niemiec są zamknięte — powiedział po spotkaniu z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem premier Donald Tusk. - Ma argumenty na rzecz tej tezy — ocenił szef polskiego rządu zaznaczając, że Polska została zmuszona do zrzeczenia się reparacji od Niemiec za zniszczenia w czasie II wojny światowej.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Suchoń: Nasi wyborcy oczekują politycznego przyspieszenia
Polityka
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: Renta wdowia to największy projekt socjalny koalicji rządzącej
Polityka
Michał Kolanko: Sprawa aborcji dzieli koalicję. Przyznaje to nawet Donald Tusk
Polityka
Joński o szczegółach raportu komisji ds. wyborów kopertowych. „Do 10 lat więzienia”
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Polityka
Wójcik: Giertych ma rację. Sprawa Romanowskiego to kompromitacja prokuratury