Reklama

Prezydencka debata w USA. Kreml milczy

Ani rosyjscy politycy, ani eksperci nie chcą komentować pierwszego wyborczego starcia Joe Bidena i Donalda Trumpa. Choć jeśli stawiają na tego drugiego powinni się przecież cieszyć.
Prezydent Putin nie nastawiał budzika, aby obejrzeć debatę prezydencką w USA

Prezydent Putin nie nastawiał budzika, aby obejrzeć debatę prezydencką w USA

Foto: REUTERS/Maxim Shemetov

- Nie chcę dyskutować o tym kto zwyciężył (w debatach), bo według mnie to nie nasza wojna – powiedział znany rosyjski politolog Fiodor Łukjanow.

Oczywiście kłamał, bowiem wybory w USA to również „wojna Kremla”, gdyż od tego kto zostanie prezydentem USA zależy jak będzie się rozwijała wojna w Ukrainie. Ale Łukjanow i inni eksperci prawdopodobnie posłuchali Kremla.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama