Nowy pakiet sankcji na Rosję. Unia Europejska po raz pierwszy uderza w LNG

Unia Europejska zgodziła się w czwartek na nałożenie nowych sankcji na Rosję, po raz pierwszy wymierzonych w dostawy skroplonego gazu ziemnego (LNG), który kilka państw członkowskich nadal kupuje, mimo że wojna na Ukrainie trwa już trzeci rok.

Publikacja: 20.06.2024 11:31

Władimir Putin

Władimir Putin

Foto: AFP

Nowe sankcje wymierzone w Rosję to 14. pakiet wprowadzony od lutego 2022 roku.

Dokument jest wynikiem przedłużających się negocjacji między ambasadorami, którzy spędzili tygodnie spierając się o techniczne szczegóły sankcji. Zatwierdzenie pakietu było kilkakrotnie opóźniane z powodu zastrzeżeń zgłaszanych przez kilka krajów, w tym Węgry, które zapowiadały blokowanie wszelkich sankcji w sektorze energetycznym.

Czytaj więcej

Andrzej Łomanowski: Antyzachodni front Putina w Azji

Unia Europejska nakłada nowe sankcje na Rosję

„Z zadowoleniem przyjmuję porozumienie w sprawie naszego 14. pakietu sankcji przeciwko Rosji. Pakiet ten jeszcze skuteczniej pozbawi Rosję dostępu do kluczowych technologii. Pozbawi Rosję dalszych dochodów z energii. I rozprawi się flotą cienia i siecią bankową Putina za granicą” - skomentowała wypracowane porozumienie przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Ostatnią przeszkodą były jednak Niemcy w związku z "klauzulą zakazu Rosji", która nakłada na firmy obowiązek zapobiegania obchodzeniu sankcji.

Bruksela opóźniła dwa narzucone przez siebie terminy — szczyt G7 we Włoszech i szczyt pokojowy w Szwajcarii — aby dać Niemcom więcej czasu na wypracowanie porozumienia. W czwartek rano przedstawiciele władz w Berlinie zasygnalizowali, że ich obawy zostały spełnione, otwierając drogę do zawarcia umowy.

Czytaj więcej

Tego bardzo boi się Rosja: Dania chce zablokować „flotę cieni"

Ograniczenie importu LNG nie jest jednak równoznaczne z całkowitym zakazem importu, jak to miało miejsce w przypadku węgla i ropy morskiej, dwóch największych źródeł dochodów Rosjan.

Zamiast tego firmy z UE nadal będą mogły kupować rosyjskie LNG, ale nie będą mogły go reeksportować do innych krajów.

14 pakietów sankcję na Rosję od początku wojny na Ukrainie

Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem (CREA), niezależna organizacja zajmująca się śledzeniem rosyjskich paliw kopalnych, szacuje, że w 2023 r. wspólnota zapłaciła 8,3 mld euro za 20 mld metrów sześciennych rosyjskiego LNG, co stanowi 5 proc. całkowitego zużycia gazu. Największy udział w imporcie miały Belgia, Francja i Hiszpania.

Około 22 proc. tych dostaw (4,4 mld metrów sześciennych) zostało przeładowanych na całym świecie, z czego 1,6 mld metrów sześciennych wysłano do innych państw członkowskich — podaje CREA. Reszta trafiła m.in. do Chin, Indii i Turcji.

Czytaj więcej

Wódka drożeje w Rosji. Kreml chce więcej pieniędzy na wojnę

„Flota cieni” Władimira Putina

Dodatkowo państwa członkowskie zgodziły się na bardziej rygorystyczne środki mające na celu rozprawienie się z obchodzeniem przepisów i zamknięcie luk pozostawionych w 13 poprzednich pakietach sankcji.

Przepisy mają być wymierzone we „flotę cieni”, małych tankowców, które Kreml wykorzystuje do ominięcia limitu cenowego G7 na rosyjską ropę.

Nowe sankcje wymierzone w Rosję to 14. pakiet wprowadzony od lutego 2022 roku.

Dokument jest wynikiem przedłużających się negocjacji między ambasadorami, którzy spędzili tygodnie spierając się o techniczne szczegóły sankcji. Zatwierdzenie pakietu było kilkakrotnie opóźniane z powodu zastrzeżeń zgłaszanych przez kilka krajów, w tym Węgry, które zapowiadały blokowanie wszelkich sankcji w sektorze energetycznym.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Biden zapowiada powrót na szlak kampanii. "Wiemy, dokąd prowadzi nas Trump"
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Polityka
Nieoficjalnie. Obywatel Niemiec skazany na śmierć na Białorusi
Polityka
Ursula von der Leyen zapowiada korekty. "Wszyscy mamy poczucie, że UE potrzebuje zmian"
Polityka
Przemysław Wipler o zatrzymaniu Romanowskiego: Nie zostawia się kolegów
Polityka
Joe Biden coraz poważniej myśli o wycofaniu się. Demokraci: To kwestia czasu