Reklama

Macronizm w odwrocie. Czy liberalną Francję uda się uratować?

W tej kampanii kandydaci partii prezydenta nie chcą mieć zdjęcia z nim na plakatach, jest on tak niepopularny. Trzy lata przed końcem kadencji kończy się era macronizmu.
Emmanuel Macron

Emmanuel Macron

Foto: AFP

Paraliż kraju: taki scenariusz wydaje się dziś najprawdopodobniejszy po wyborach parlamentarnych 30 czerwca i 7 lipca. Sondaż instytutu Harris podaje, że żadna z wielkich formacji politycznych nie uzyska w ich wyniku 289 mandatów, jakie zapewniają większość w 577-osobowym Zgromadzeniu Narodowym.

Skrajnie prawicowe Zjednoczenie Narodowe miałoby dostać od 235 do 265 deputowanych, nowy sojusz lewicy występujący pod nazwą Front Ludowy od 115 do 145 posłów, a liberałowie związani z prezydentem od 125 do 155 szabel. Swoich przedstawicieli (od 40 do 55) mieliby też mieć Republikanie – spadkobiercy gaullistowskich konserwatystów.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama