Na pierwszy rzut oka wydaje się, że wybory samorządowe są już w politycznym „lusterku wstecznym”. W miastach, gminach i powiatach od kwietnia wybrano nowe władze, tak samo jak w województwach. Ale nie w Małopolsce, gdzie ze względu na wewnętrzny klincz w samym PiS wkrótce może dojść do przejęcia władzy w województwie przez obecną koalicję rządzącą. Do podobnej sytuacji doszło kilka tygodni temu na Podlasiu. Wszystko rozbija się o kandydaturę byłego wojewody małopolskiego Łukasza Kmity na marszałka województwa. Lokalne starcie może mieć ogólnokrajowy wydźwięk, zwłaszcza po wyborach europejskich, w których PiS przegrało z Koalicją Obywatelską.