Na początku Sawicki był pytany czy — w związku ze słabym wynikiem w wyborach do Parlamentu Europejskiego — PSL i Polska 2050 powinny się rozejść? - Nie — odpowiedział krótko poseł PSL.
Marek Sawicki o Trzeciej Drodze: Wrócić do korzeni, w konkretnych sprawach można współpracować nawet z Konfederacją
Na uwagę, że postulat zakończenia współpracy w ramach Trzeciej Drogi zgłosiła m.in. posłanka Polski 2050, Joanna Mucha, Sawicki odparł, że "Mucha tęskni ponownie za Koalicją Obywatelską". - Nad tym projektem trzeba popracować, ten projekt trzeba rozwinąć, musi powrócić do swoich korzeni sprzed półtora roku, zaprezentować trzecią drogę - dodał.
Sawicki mówił też, że „problemy trzeba rozwiązywać wspólnie”, a Trzecia Droga powinna, w konkretnych sprawach, być gotowa do współpracy z PiS. - Nawet z Konfederacją - dodał. Przypomniał też, że w Sejmie poprzedniej kadencji PSL współpracował z PiS np. przy ustawie o ochronie granicy czy o obronie ojczyzny.
Czytaj więcej
PiS w sprawie swojego stosunku do Władysława Kosiniaka-Kamysza zadryblował się tak, że chyba nie zauważył, w którym momencie uciekła mu piłka.
- Zachęcam koleżankę Muchę, by projekt rozwijać, a nie po jednej porażce zwijać sztandary i uciekać do ciemnicy — podsumował Sawicki.
A czy PSL nie powinien nawiązać współpracy z KO i startować z jej list? Sawicki odparł, że był i jest przeciwnikiem takiego rozwiązania.
- 130 lat PSL, autonomia w polityce, to wartości niezmiernie ważne — podkreślił. Na pytanie czy PSL straciłby wówczas autonomię Sawicki odparł: „Oczywiście, że tak”. - Układ byłby taki jak z Nowoczesną. Ja chcę wyraźnie podkreślić: ja cenię sobie swoją autonomię. Platforma Obywatelska sprzed 20 lat to była partia centrowo-konserwatywno-liberalna. Teraz to jest partia centrolewicowa — mówił też.
Władysław Kosiniak-Kamysz premierem? Marek Sawicki: Może nim zostać w obecnej koalicji. Dwa scenariusze
Następnie Sawickiego pytano czy jest możliwy wspólny rząd PSL, PiS i Konfederacji, o którym mówił np. były wicepremier, Jacek Sasin.
- Nie ma na to szans — odparł. - Cieszę się, że akurat tego kuszenia dokonuje wicepremier Sasin, bo jak pamiętam osiem lat jego wicepremierowania żaden z jego projektów nie wszedł w życie - dodał z przekąsem marszałek-senior.
Czytaj więcej
Gdyby dziś Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że chce zostać premierem we wspólnym rządzie z PiS (...) to ja osobiście zagłosowałbym za takim ro...
Pytany czy teka premiera dla Kosiniaka-Kamysza, którą kuszą politycy PiS, nie jest atrakcyjna, Sawicki odparł, że "Kosiniak-Kamysz jest politykiem doświadczonym, ale jeszcze młodym i rokującym". - Jestem przekonany, że jeszcze będzie premierem, ale wcale nie musi być premierem w tej kadencji z PiS-em - dodał.
Czy to oznacza, że Sawicki uważa, że Kosiniak-Kamysz może zostać premierem w koalicji KO-Trzeciej Drogi-Nowej Lewicy?
- Wszystko jest możliwe, czytamy, że Ursulą von der Leyen może zostać Donald Tusk — odparł nawiązując do komentarza Michała Szułdrzyńskiego w „Rzeczpospolitej”. - Jeśli Tusk będzie szefem KE będzie musiał wskazać premiera jeśli chodzi o polski rząd - dodał.
Sawicki mówił następnie, że bardziej prawdopodobny jest scenariusz, w którym Tusk wystartuje w wyborach prezydenckich (choć premier zaprzeczył, aby miał taki zamiar — red.) i wówczas „będzie chciał wsparcia koalicjantów, czyli Trzeciej Drogi”. Jak dodał w takim przypadku premierem mógłby zostać Kosiniak-Kamysz, a marszałkiem Sejmu pozostać, do końca kadencji Sejmu, Szymon Hołownia.
A czy możliwe jest wyjście PSL z rządu i przyspieszone wybory?
- Wszystko jest możliwe. Jeśli ten rząd nie będzie realizował umowy koalicyjnej i nie będzie sprawczości w zakresie realizacji programu, to niewykluczone, że taką decyzję trzeba będzie podjąć - ostrzegł.